zeszmulowiznyibrodna

Wpis

czwartek, 01 listopada 2012

Na Czerniakowie też byli.

Na Czerniaków kpr. "Józiek" już nie dotarł. Jego koledzy ze Zgrupowania "Radosław" po upadku Powstania na Starówce, po krótkim odpoczynku w Śródmieściu przedostali się na Czerniaków. Tu walczyli od 05.09.2012r. do 22.09.2012r. 

W skład Zgrupowania "Radosław" na dzień 1 sierpnia 1944r. wchodziły:

  • Brygada Dywersyjna "Broda 53".
  • Batalion "Czata 49".
    • Centrala Zaopatrzenia Terenu /CZT/.
    • Żołnierze 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty.
    • Cichociemni oczekujący na przydziały w Warszawie.
    • Inne jednostki bojowe.
  • Batalion "Miotła".
  • Batalion "Parasol".
  • Batalion "Pięść".
  • Batalion zapasowy "Igor".

Ze wspomnień Lidii Markiewicz-Ziental, ur. 17.12.1929, Warszawa, ps. "Lidka", sanitariuszka AK, 
Zgrupowanie "Radosław", batalion "Zośka", komp."Giewonta". 

" ... Pułkownik "Radosław" zabiera "Mietka", "Zycha" i "Wacka" /Wacław Tarłowski/ do swojej ochrony. Mają z nim przeprawiać się kanałem na Mokotów. Po nas ma przyjść łączniczka, która nigdy nie przyszła. Zostaję zupełnie sama z rannymi w piwnicy. Rano wyszłam na dziedziniec po wodę. Dziwna cisza. Byłam u kresu sił, kiedy spotyka mnie porucznik "Mały" /Janusz Stolarski/, który niedawno przyjechał do Warszawy z partyzanckiego oddziału /27 dywizja/ we wschodniej Polsce. Nie pozwolił mi wrócić do rannych i tak uratował mi życie. Zabrał mnie na wrak statku "Bajka" na Wiśle. W naszych rękach był już tylko skrawek Czerniakowa. W nocy por. "Mały" zaprowadził mnie do włazu kanałowego na ulicy Zagórnej, dokąd "Radosław" przysłał łączniczkę, która poprowadziła nas w małej grupie na Mokotów. Połączyłam się z "Mietkiem", "Zychem" i "Wackiem". Po kilku dniach spokoju zaczynają się znowu walki".

27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej.

  • 28.01.1944r. podjęcie decyzji o utworzeniu 27 Wołyńskiej Dywizja Piechoty A.K.
  • 26.07.1944r. po ponad półrocznych walkach na Wołyniu i Lubelszczyźnie, w dn. 26.07.1944r. 27 Wołyńska Dywizja Piechoty A.K. zostaje podstępnie rozbrojona przez wojska sowieckie na Lubelszczyźnie. Rozkaz dzienny nr 217 dowódcy 1 kompanii, 43 pp ppor. Ryszarda Markiewicza „Mohorta” z dnia 26lipca 1944 r.: „Dnia 25.VII.44 o godz. 24.00 zostaliśmy w podstępny sposób otoczeni i rozbrojeni. To co ukochaliśmy ponad wszystko, to co opłaciliśmy krwią naszych braci - broń naszą musieliśmy bez walki z uciekającym wrogiem rzucić na ziemię. Żołnierze, idziemy do swych domów. Wiem, że większość z Was nie ma własnych domów, ani rodziny. Pamiętajcie o tym, że każda rodzina i strzecha polska będzie dla Was rodziną i własnym domem. Wiem, że czeka Was poniewierka, głód i bezdomność. Nie rozpaczajcie! Ta moc, którą zdobyliście w ciągu naszych walk starczy Wam na przetrwanie. Wierzę głęboko, że spotkamy się w szeregach Wojska Polskiego. Wierzę, że jeszcze pójdziemy do walki! Żołnierze pamiętajcie o tym. Pamiętajcie o swych dowódcach, którzy Was wiedli do walki, którzy z Wami wspólnie cierpieli w czasie klęsk i radowali się po zwycięstwach. Czołem chłopcy! Do zobaczenia. D-ca kompanii Mohort ppor.”.  
  • Po 26.07.1944r. "... Ponownie okrążona pod koniec maja /1944r./, częścią sił przedarła się przez Prypeć, wychodząc na tyły frontu radzieckiego, gdzie dowódca zgrupowania został aresztowany, a żołnierze po rozbrojeniu wcieleni do armii gen. Berlinga. Pozostała część dywizji wycofała się na zachód, 7 czerwca przekroczyła Bug i przeszła do Lasów parczewskich na Lubelszczyźnie, gdzie 21 lipca wyzwoliła Kock, Lubartów i Firleje. Po wkroczeniu Armii Czerwonej została zmuszona do złożenia broni /26.07.1944r/. Oficerów 27 WDP w większości zesłano do łagrów w ZSRR lub uwięziono. Część żołnierzy wstąpiła do oddziałów gen. Berlinga, pozostali podzielili los swoich dowódców".
  • 29.07.1944r. Z przemianowania rzutu bojowego 1 Armii Polskiej w ZSRR /sformowanej 16.03.1944r./ następuje utworzenie 1 Armii Wojska Polskiego.  
  • 01.08.1944r. w Warszawie wybucha Powstanie.
  • 31.08.1944r. rozkaz Komendanta Okręgu AK w Lublinie /fragment/: "W związku z tym, że 1. mobilizacja i rejestracja przeprowadzane są przez władze nielegalne, 2. celem mobilizacji nie jest walka z Niemcami, 3. wojsko organizowane jest wyłącznie dla celów partyjnych PPR /komunistów/ – zakazuje się wszystkim żołnierzom AK i osobom cywilnym zgłaszania do mającej nastąpić rejestracji. Zgłoszenie się stanowić będzie zbrodnię stanu, karaną śmiercią". 
  • 14.09.1944r. Oswobodzenie warszawskiej Pragi od Niemców przez 1 Armię Wojska Polskiego współdziałającą z wojskami sowieckimi.
  • Po latach: "Z psychologicznego punktu widzenia podejmowane przez żołnierzy 27 WDP AK wybory były niezwykle trudne. Nie mieli domów, na Wołyniu rozpoczynała się akcja przesiedlania polskiej ludności za Bug. Zostali przez dowództwo zwolnieni z przysięgi ale  rozkazy lubelskiej Komendy Okręgu AK nie pozwalały na  przejście do tzw. „armii Berlinga”, co traktowano w pierwszych tygodniach nowej okupacji za dezercję i zdradę".

 

Podczas powstańczych walk na Czerniakowie, na brzeg warszawski z warszawskiej Pragi na podst. rozkazu gen. Berlinga, desantowały się oddziały 2 i 3 Dywizji Piechoty 1 Armi Wojska Polskiego.

1 Armia Wojska Polskiego.

  • Utworzona 29.07.1944r. z przemianowania rzutu bojowego 1 Armii Polskiej w ZSRR sformowanej 16.03.1944r. roku. Była częścią odrodzonego Wojska Polskiego. Szlak bojowy zakończyła w maju 1945r. wyjściem na brzeg Łaby i szturmem części swoich oddziałów na Berlin.
  • W skład 1 Armii Wojska Polskiego wchodziły m.in.:
    • 1 Warszawska Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.
    • 2 Warszawska Dywizja Piechoty im. Jana Henryka Dąbrowskiego.
    • 3 Pomorska Dywizja Piechoty im. Romualda Traugutta.
    • 4 Pomorska Dywizja Piechoty im. Jana Kilińskiego.
    • 6 Pomorska Dywizja Piechoty.
    • 1 Warszawska Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte.
    • I inne jednostki.

Dowódca, do 05.10.1945r.:

  • gen. dyw. Zygmunt Berling.

 

Ze wspomnień uczestników walk powstańczych we wrześniu 1944r. na Czerniakowie.

Na Górnym Czeniakowie, Tadeusz Grigo. .Pamiętniki żołnierzy baonu

Na Górnym Czerniakowie, Tadeusz Grigo, Warszawa 1979, Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka", Powstanie Warszawskie, Warszawa 1957.

Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka", Powstanie Warszawskie, Warszawa 1957.

Str. 397.

"Łączność z tamtą stroną Wisły nawiązana".

Andrzej Pol, kompania "Giewonta".

"Przechodzimy z Witoldem obojętnie obok jakiegoś rannego, chcąc sprawdzić stanowiska. Witold się zatrzymał i pyta:  

- Kto jesteście? - Przyglądamy się badawczo obcej, nieznanej twarzy.

- Ja z tamtej strony. Ladowało nas piętnastu, a pięciu żyje. Ja jestem komendantem patrolu zwiadowców.

Czekaliśmy na nich dwa miesiące.

Mimo wszystko uśmiechamy się do niego. Oglądamy rogatywkę z orłem.

- Opatrzyć prędko ! - pada krótki rozkaz".  

Na Górnym Czerniakowie, Tadeusz Grigo, Warszawa 1979.

Str. 283.

"Na Czerniakowie nikt już nie spał. Wszystkich obudzila gwaltowna strzelanina. Ludzie słuchali potężnej kanonady i cieszyli się, że coś się dzieje, że pociski zza Wisly walą w niemieckie stanowiska. 

Zwiad 1 Armii Wojska Polskiego, który przybył na Czerniaków - jak się później dowiedzieliśmy - miał jednak straty. Z piętnastoosobowej załogi, płynącej na trzech gumowych łodziach, czterech żołnierzy zostało zabitych na Wiśle, a trzech rannych".   

Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka", Powstanie Warszawskie, Warszawa 1957. 

Str 401.

Leszczyc, Kompania "Rudy, pluton "Alek". 

"Czternasty września". 

"W domku jest pięciu berlingowców i dwóch wziętych przez nich Niemców. Przyglądamy się im ciekawie i rozmawiamy. Mówią że wypłynęło pięć łódek, ale cztery cofnęły się. Mają pepesze, worki zamiast plecaków, rogatywki z brązowymi orzełkami. 

Wylądowanie ich wprowadziło trochę zamieszania: postrzelali się z nami. Pierwszy spotkał ich Halicz.

- Kto ty takoj ?

- A ty kto ? - przekornie spytał Halicz.

Popruli do niego z pepeszy, a on odpowiedział granatem. Na szczęście nic nikomu się nie stało. Krzyczeliśmy potem po rosyjsku /spodziewaliśmy się jednak żołnierzy radzieckich/, sytuacja się wyjaśniła, uwierzyli i przyszli do nas ... Polacy. Wypytujemy ich ciekawie o polskie oddzialy i zamiary desantowe. Są dobrej myśli".

Na Górnym Czerniakowie, Tadeusz Grigo, Warszawa 1979.

Str. 297.

"16 września rano ktoś przyniósł do naszej sutereny wiadomość, że parę minut po godzinie czwartej pierwsza grupa, około sześćdziesięciu żołnierzy 9 pułku piechoty 1 Armii Wojska Polskiego, wylądowała szczęśliwie na czerniakowskim brzegu. Żołnierze, znoszeni prądem wody, przybili blisko ulicy Wilanowskiej. Tu po wyjściu na brzeg szybko porozumieli się z powstańcami i zaraz wystrzelili dwie białe rakiety. Na znak, że przeprawa pierwszych oddziałów odbyła się bez przeszkód".

Str. 333.     

"Na ulicy Idźkowskiego niesłychanie zacięte walki trwały w budynku pod numerem 5/7. Broniła się tam grupa powstańców z różnych oddziałów pod dowództwem porucznika Kreta i grupa żołnierzy pod dowództwem starszego sierżanta Popławskiego. Walki z przeważającymi liczebnie oddziałami niemieckimi trwały przez cały dzień. Walczono o poszczególne piętra, mieszkania, pokoje ... Narożny budynek Zagórna 6, przy parzystej stronie ulicy Idźkowskiego, uszkodzony bombą lotniczą, Niemcy podpalili. Mieścił się tam, na trzecim piętrze, punkt obserwacyjny i radiostacja 9 pułku. W momencie gdy sytuacja stała się już bez wyjścia, dowódca grupy, chorąży Kunysz, rozkazał żołnierzom wycofać się z budynku, a sam skierował ogień artyleryjski z Pragi na siebie. Razem z nim zginęli jeszcze dwaj żołnierze 1 armii".  

Str. 355-356.

"Szesnastego września ... Niemcy rozbiegli się po szpitalu ...

Na brzegu mojego łóżka siedziala Danka, gdy jeden z żołnierzy gdzieś niedaleko nas znalazł biało-czerwoną opaskę z nadrukowanymi literami AK oraz furażerkę z metalowym orzełkiem. Podszedł do Danki i spytał po polsku, ze śląskim akcentem:

- Co to jest ?

Danka nadal milczała. Wtedy żołnierz, podając jej opaskę powiedział półgłosem:

- Spalcie to zaraz, bo za dwie godziny będzie tu gestapo!

- Czy pan jest Niemcem? - zapytała po chwili, odzyskawszy równowagę.

- Jo taki Niemiec, jak pani sanitariuszka - odpowiedział człowiek w mundurze niemieckim i odszedł.

Danka pobiegła do kuchni. Były tam już inne sanitariuszki także z rzeczami do spalenia. "Nasz" Ślązak nie był bowiem jedynym Polakiem w tej karnej kompanii. W gabinecie dyrektorki inni, też mówiący po polsku, kazali Krystynie Godlewskiej spalić wszystkie dokumenty, a znalezione filmy wyjęli z kaset i prześwietlili. 

Po dwóch godzinach przybyło gestapo ...".     

 

Gen. dyw. Zygmunt Berling /1896-1980/.

"Podczas Powstania Warszawskiego 1944r. po zajęciu przez Armię Czerwoną i 1 Armię Wojska Polskiego Pragi, wypełniając zarządzenieszefa sztabu 1 Frontu Białoruskiego gen. Michaiła Malinina (nakazujące 1 AWP wyjść do końca 15 września 1944 głównymi siłami na wschodni brzeg Wisły, jednocześnie prowadząc rozpoznanie rzeki, dokonać wyboru miejsca przeprawy desantowej, promowej i mostowej oraz przygotować się do forsowania rzeki w celu uchwycenia przyczółków na zachodnim brzegu w rejonie Warszawy) wydał rozkaz części podległych mu jednostek wojskowych (2 DP i 3 DP) przeprawić się na Czerniaków, Powiśle i Żoliborz  i nawiązać kontakt z powstańcami. Przy braku wystarczającej pomocy ze strony Armii Czerwonej (osłona lotnicza, wsparcie artyleryjskie, saperskie, środki przeprawy) – żołnierze polscy przeprawiali się na pontonach na lewy brzeg. Berling dopuścił się kilku błędów operacyjnych w trakcie trwania akcji, co było jedną z przyczyn porażki – wielokrotnie nadmiernie rozpraszał siły i środki oraz sprzęt, jakimi dysponował podczas akcji, źle kalkulował przydzielanie środków przeprawowych wojskom wchodzącym do akcji, wydzielał do przepraw zbyt małe siły, aby mogły być skuteczne w obronie na drugiej stronie Wisły, oraz wybierał często niewłaściwy czas, okoliczności i rejony forsowania rzeki Wisły. Berling nie zadbał także, by w skład grup forsujących rzekę weszła większa liczba oficerów sztabowych i członków dowództwa, którzy mogliby przejąć inicjatywę w dowodzeniu na uchwyconych przyczółkach ....

... Osobistym rozkazem Stalina wydanym 30 września 1944 Zygmunt Berling został odwołany ze stanowiska dowódcy 1 AWP. Powody odwołania nie są do końca znane – po wojnie zrodziła się legenda, iż była to reakcja na decyzję Berlinga w sprawie pomocy powstaniu warszawskiemu (podtrzymywana również przez samego Berlinga, co zaznacza w wydanych drukiem wspomnieniach), jednak zwolnienie ze stanowiska nastąpiło dopiero w dwa tygodnie po wydaniu rozkazu, który był znany szefowi sztabu 1 Frontu Białoruskiego gen. Malininowi, a sam Berling działał na mocy jego wcześniejszego zarządzenia. Wersji o samodzielnej decyzji Berlinga o pomocy powstaniu warszawskiemu nie potwierdził również gen. Konstanty Rokossowski (wówczas dowódca 1 Frontu Białoruskiego, w ramach którego działała 1 Armia WP dowodzona przez Berlinga), który napisał w swoich wspomnieniach, iż o wszystkim wiedział i osobiście zatwierdził plan forsowania Wisły w rejonie Czerniakowa. Jest możliwe, iż rzeczywistą przyczyną odwołania były błędy dowódcze Berlinga w czasie ofensywy pod Dęblinem i Puławami oraz walka członków Biura Politycznego KC PPR i PKWN o wpływy u Stalina.

Pozbawionego dowództwa armii Berlinga KRN (na wniosek Boleslawa Bieruta) wyznaczyła 25 listopada 1944 szefem Polskiej Misji Wojskowej w Moskwie. Berling odmówił przyjęcia stanowiska, a widząc represje wobec byłych partyzantów związanych z rządem londyńskim skierował do Stalina list, w którym zaatakował swoich politycznych oponentów w kraju. W odpowiedzi został wezwany do ZSRR i zmuszony do podjęcia studiów na Wyższej Wojskowej Akademii Sił Zbrojnych im. Klimenta Woroszyłowa w Moskwie. Rząd w Warszawie wraz z dowództwem Wojska Polskiego wyraziły zgodę na jego powrót do kraju dopiero po wyborach (19.01.1947r.) do Sejmu Ustawodawczego (sfałszowanych przez komunistów) oraz po podpisaniu zobowiązania o niezabieraniu głosu w sprawach politycznych". 



W roku 2011 w związku z realizacją projektu "Port Praski" na prośbę developera, pojawiły się plany przeniesienia Pomnika Kościuszkowców /nazywanego również "pięć piw proszę"/, w okolice Mostu Świętokrzyskiego.



Bibliografia:

  • Batalion Armii Krajowej "Czata 49" w Powstaniu Warszawskim, Biblioteka Armii Krajowej, Bartosz Nowożycki, Warszawa 2008.
  • Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka", Powstanie Warszawskie, Warszawa 1957 http://odczasudoczasuwantykwariacie.blox.pl/2012/08/Wspomnienia-zolnierzy-baonu-Zoska-Powstanie.html
  • Płyta Desantu Czerniakowskiego http://warszawa.wikia.com/wiki/P%C5%82yta_Desantu_Czerniakowskiego
  • Pomnik Kościuszkowców http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Ko%C5%9Bciuszkowc%C3%B3w
  • Przeniosą wielki pomnik nad Wisłę. Na prośbę developera http://m.warszawa.gazeta.pl   
  • http://wdonajski.za.pl/WOLYN/27_wdp_ak.html
  • http://www.kresy.co.uk/27ak_polish.html
  • http://portalwiedzy.onet.pl/20669,,,,wolynska_dywizja_piechoty_armii_krajowej,haslo.html
  • http://www.ww2.pl/apps/?command=fotografie/szczegoly&id=184&did=93http://www.ww2.pl/ww2/zdjecia/184.jpg
  • www.wikipedia.org

 

Ciąg dalszy nastąpi ....



Czytelników blogu posiadających informacje, zdjęcia, dokumenty czy też inne historie związane z poruszonymi wątkami rodzinnymi na blogu autor blogu prosi o kontakt.

 

Zapraszam również na blogi:

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stefelek
Czas publikacji:
czwartek, 01 listopada 2012 17:38

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jak-to-sie-robi napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/02 11:19:08:

    ciekawy blog

Dodaj komentarz