zeszmulowiznyibrodna

Wpis

piątek, 21 grudnia 2012

Korneliusz Daniłowicz 1849-1884, cz. 2.

Jest to ciąg dalszy rozdziału:

http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/10/Korneliusz-Danilowicz-1849-1884.html

Portret Korneliusza Daniłowicza z czasów uwięzienia w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej, przed 1884r. 

Krótki biogram Korneliusza Daniłowicza.

  • 1849r. ur. się we wsi Bruliny.
  • Od ok. 1870r. pracuje jako czeladnik krawiecki w Warszawie.
  • 1878r. wstępuje do kółka socjalistycznego w Warszawie.
  • 1878r. zostaje aresztowany, osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.
  • 1880r. zostaje skazany na rok więzienia.
  • 1881r. wstępuje do I Proletaryatu Ludwika Waryńskiego.
  • 1883r. zostaje aresztowany i ponownie osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.
  • 1884r. na skutek okrutnego traktowania nie doczekał przygotowywanego tzw. "Procesu 100", zmarł 18.03.1884r. w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.

Do tego biogramu należy dodać że od momentu zdobycia tytułu czeladnika krawieckiego, zawsze gdy nie był aresztowany za działalność socjalistyczną pracował w zawodzie krawca na stanowisku czeladnika. Według przekazu rodzinnego, prawcował m.in. w pracowni znanego XIX-wiecznego warszawskiego krawca Ludwika Chabou.

O pracowni Ludwika /Louisa/ Chabou znanego XIX wiecznego warszawskiego krawca, do dnia dzisiejszego przetrwało niezbyt wiele informacji.

Swoją pracownię i salon Ludwik Chabou miał w budynku dawnej Poczty Saskiej 1780-1870 na Krakowskim Przedmieściu /w dawnym Pałacu Wesslów 1761-1764/. W roku 1830, 2 listopada po południu dyliżansem do Wiednia sprzed budynku Poczty Saskiej, wyjeżdżał z Polski opuszczając ją na zawsze Fryderyk Chopin. W budynku tym istniała m.in. redakcja Kuriera Codziennego w którym to piśmie, w 1867r. Bolesław Prus rozpoczął publikację jednej ze swoich najbardziej znanych powieści "Lalka". W 1898r. naprzeciwko budynku dawnej Poczty Saskiej, został odsłonięty pomnik Adama Mickiewicza.

Współcześnie w Warszawie nie ma pracowni krawieckiej Ludwika Chabou, za to na Facebooku odnalazłem profil firmy odzieżowej o tej samej nazwie. Czy Facebookowy profil i firma jest związana korzeniami rodzinnymi z Ludwikiem Chabou, tego nie jestem w stanie ustalić.

Odnalezione przeze mnie informacje o pracowni krawieckiej Ludwika Chabou.

W XIX wiecznych pismach i w słowniku.

W Słowniku Języka Polskiego ułożonym pod redakcją Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwieckiego, t. 1.   

"Arcykrawiec, wca, Im. wcy znakomity krawiec mistrz w swoim fachu: Sukienne arcydzieło arcykrawca Chabou. Orzeszk".

W Kurierze Warszawskim, Warszawa 12.09.1875, nr. 210, Z Albumu fotografa, str. 1, 2.  

"Skarb ten jest przystojnym blondynkiem, smukłym, wysokim, posiada małe wąsiki, garnitur od Chabou, binokle".   

W Tygodniku Mód, 1869r. nr. 8, str. 6. ze strony http://www.buw.uw.edu.pl/wystawy/modameska/krawiectwo.htmlNa tej stronie pokazane są również grafiki, pokazujące jak ubierano panów w tym czasie.

"Krawcy nie tylko szyli ubrania, przede wszystkim musieli znać aktualne trendy mody, oczekiwano od nich porad i właściwego doboru ubiorów. „Jeśli kto nie ufa swojemu gustowi, a nie chce naśladować arlekińskich strojów pewnych wojażerów, przebranych jakby na pośmiewisko przez zagranicznych przemysłowców, to niech się poradzi dobrego krawca. Warszawa ma ich dosyć i to takich, coby pierwszym stolicom Europy wstydu nie zrobili. Magazynów z ubiorami gotowemi mamy główniejszych trzy: Juszczyka, znanego chlubnie z wystawy paryzkiej, Czubalskiego i Zielińskiego. Wyroby ich są gustowne i starannie odrobione. Inne magazyny, robiące obstalunek ze swoich materjałów również z wielką elegancją są: Jurkiewicza, Iniarskiego, Colignon'a i Ludwika Chabou. Najwięcej wymagający eleganci i wygodnisie, którzy niemało zostawili pieniędzy w Paryżu, Londynie, Wiedniu itp. krawcom warszawskim zasłużone oddają pochwały".

Wielokrotnie o pracowni Ludwika Chabou wspominał w Kronikach Tygodniowych, na łamach warszawskich dzienników; Kuriera Warszawskiego i Kuriera Codziennego - Bolesław Prus. 

W literaturze.

W Biegunach, Elizy Orzeszkowej. 

"– Ten anioł boski, wielmożni państwo, zstąpił do mnie kiedy byłem w ciemnicy i wyprowadził mię na światłość... Mieliśmy już ja i dzieci moje pójść w świat z torbami żebrackiemi, gdy ona zstąpiła do nas sama, bez prośby, nie jako wielka pani, ale jako siostra, i wyratowała nas od zguby. Wielmożni państwo może i znają tę historję, tedy powtarzać jej nie będę, tylko słysząc ją tu wspominaną... i tak... i owak... zmuszony zostałem przez serce i obowiązek, mały głos mój podnieść i przed całem tem najdostojniejszem zgromadzeniem wypić za zdrowie i wiekuiste szczęście tej mojej dobrodziejki i zbawicielki, tej panny Seweryny Zdrojowskiej... która jest aniołem boskim, na świat zesłanym...  Nie mógł dłużej mówić i, o Boże, jak ciekawie łzy skakały po grubych zmarszczkach jego twarzy, błyszczącemi kroplami osiadając na szorstkich, oszronionych wąsach! Dzielna figura! Ehe! kiedy o tej, którą uwielbiał, wspominano "tak i owak", nie przyglądała się portretom, albo rozetom i uczuła serce i obowiązek... Różne na świecie bywają figury: jedne w zawstydzających kamizelkach w kolorowe kwiatki; inne z uczuciem wstydu pod sukiennem arcydziełem arcykrawca Chabou! Drugi człowiek, który czasem we mnie przesiadywał, podniósł mię z krzesła tak nagle, że ani obejrzałem się, gdy już stałem ze wzniesionym kieliszkiem węgrzyna w ręku".

W Marcie, Elizy Orzeszkowej.

"Pan stworzeń idzie ulicą wielkiego miasta, laseczką giętką jak berłem wywija.

Błyszczy na głowie jego kapelusz, błyszczą na rękach rękawiczki z podwójnym szwem, błyszczy u piersi złoty łańcuszek i kołysze się z gracją na ciemnym tle tużurka sporządzonego dostojnymi rękami arcykrawca Chabou.

Co za świetność! Nuci półgłosem piosenkę z Pięknej Heleny, bystrymi oczami rzuca dokoła. Brzegu kapelusza często ręką dotyka, wszystkim się kłania, wszyscy mu się kłaniają, wszystkich zna, wszyscy go znają. Co za dostojna w społeczeństwie pozycja! Przerywa sobie nucenie, szyję wyciąga i nogę w powietrzu zatrzymuje na kształt wyżła, który stropił zwierzynę, wzrok wysila, uśmiecha się ...".  

W Pamiętnikach Wampira, czyli Wampir w świecie artystyczno-literackim, Warszawa 1860.  

"Cóź więc dziwnego, że po paru latach takiego życia i takich znajomości wyszedł na dandego, a wkrótce na lwa awansował. Zresztą miał do tego niezaprzeczone prawo. Ubierał go Chabou, karmił Clievrieux, uczył konnej jazdy Schneeberger, a rozbijał bruk tylko w wagnerkach. Dla takiego człowieka potrzebny jest koniecznie tytuł i stanowisko, aby mu sie otworzyły salony, aby sie mógł ślizgać po ich woskowanych posadzkach, upajał się ich wonią, ich światłem.

Wiele też spędził bezsennych nocy, zanim doszedł do tego rezultatu, że taki tytuł i takie stanowisko dać mu może tylko, i jedynie tylko posiadłość ziemska.

Cóź łatwiejszego dla człowieka posiadającego kapitał jak zakupić jakie kilkanaście włók ziemi, z jakim takim dworem i inwentarzem? Bagatela!... Złoto jest to dźwignia, której napróźno szukał Archimedes, aby świat poruszyć; biedak ani sie domyślał, źe dźwignia ta spoczywa w szkatułach bogaczy". 

 

Bibliografia.

  • Dwa bieguny, Eliza Orzeszkowa, Petersburg 1893.
  • Marta, Eliza Orzeszkowa, Tygodnik Mód i Powieści, Warszawa 1873.
  • Kurier Codzienny, Kroniki Tygodniowe, Boleslaw Prus, Warszawa 1876-1901.
  • Kurier Warszawski, Warszawa 1875.
  • Kurier Warszawski, Kroniki Tygodniowe, Boleslaw Prus, Warszawa, od 1875r. 
  • Pamiętniki Wampira, czyli Wampir w świecie artystyczno-literackim, Zenon Rappaport, Warszawa 1860.   
  • Słownik Języka Polskiego ułożony pod redakcją Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego, Władysława Niedźwiedzkiego, T. 1, Warszawa 1900. 
  • Tygodnik Mód, Warszawa 1869. http://www.buw.uw.edu.pl/wystawy/modameska/krawiectwo.html
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
  • http://pl.wikisource.org/wiki/Wiki%C5%BAr%C3%B3d%C5%82a:Strona_g%C5%82%C3%B3wna
  • https://www.facebook.com/index.php?stype=lo&lh=Ac_1iDlkDEQpS4bR

 

Ciąg dalszy nastąpi ...

 

Zapraszam również na blogi:

http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stefelek
Czas publikacji:
piątek, 21 grudnia 2012 20:58

Polecane wpisy