zeszmulowiznyibrodna

Wpis

sobota, 08 grudnia 2012

Legenda Sikorskich z Proszowic /wg. mojej mamy/.

Kontynuuję końcowy wątek z rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Sikorski.html

"Tak jak prawie wszystkie rodziny z mojego drzewa genealogicznego, również i Sikorscy pochodzący z Proszowic, mają legendę o swoim pochodzeniu. Jak na razie nie udało się jej w żaden sposób potwierdzić".

Taką legendę opowiedziała mi mama. Nie będzie to zapewne dla nikogo zaskoczeniem że mama mówiła mi że Sikorscy z Proszowic są pochodzenia szlacheckiego, ród Sikorskich w przeszłości miał prawo do herbu Kopasina. I jak na razie w żaden sposób nie udało mi się tego potwierdzić. Co wcale nie znaczy że nie próbowałem i to na różne sposoby ...

Legenda herbowa h. Kopaszyna w paru wersjach.

"Za czasów Bolesława, Śmiałego Króla Polskiego, wojsko nieprzyjacielskie, między dwiema rzekami rozłożyło się, postrzegłszy to rycerz nazwany Kopasina, w noc głęboką na niespodziewających się, z innymi swymi uderzył i naprzód konie im wszystkie zabrawszy, tak potem siekł i bił do woli, aż wszystkich wyciął; za co też  same dwie rzeki w herbie wziął i miecz .... ".

Kacper Niesiecki, Herbarz Polski t. V, str. 215, 216.

"Początek jego sięga dawnych czasów, w wojnach Bolesława Śmiałego postrzegłwszy pewien rycerz Kopasina wojsko nieprzyjacielskie między dwiema rzekami rozłożone podczas nocy ciemnej uderzył nań z towarzyszami swemi, gdzie zebrawszy wprzódy wszystkie konie, zbił niespodziewających się do szczętu. Za ten czyn odwagi, otrzymał też ów rycerz od króla polskiego te dwie rzeki jako znak rodowy, nadto dane mu i owe miejsce nad Dunajcem, nad którem odniósł tak świetne zwycięstwo".

Hipolit Studnicki, Herbarz 1862.

"Dwie rzeki białe na dół płynące, w środku krzyż albo miecz otłuczony: na herbie trzy pióra strusie; tak go opisują Bielski f. 81 i inni, gdzie przydają, że ten herb od wieków Szeniawy i Drużyny urósł, a raczej z tych dwóch złożony, a nadany od Bolesława Śmiałego niejednemu rycerzowi Kopasina za heroiczne dzieła wojenne".

"Herby, które do czasu Piastów należą: ... 30. Kopasina czy Kopaczina /wspólny 2 rodzinom/".

K. Łodź – Czarniecki, Herbarz Polski podług Niesieckiego, 1875 – 1881.

"Jan Kopasina, za panowania Bolesława Śmiałego, nocą podkradł sie do rozłożonego pomiędzy dwoma rzekami obozu wroga i wszystkie konie im wykradł, a następnie uderzył ze swoimi na uśpionych nieprzyjaciół. Przerażeni poganie uciekali przez wody rzek, ale wybijani byli bezlitośnie przez rozstawionych na brzegach ludzi Kopaszyny. W nagrodę za to zwycięstwo rycerz Jan otrzymał stosowny herb i położone nad Dunajcem pole bitwy, a gdy umarł wojsko Bolesława Śmiałego wystawiło bohaterowi nagrobek z odpowiednim epitafium znanym podobno jeszcze Szymonowi Starowolskiemu /1588-1656/ ...".

"... W wypadku herbu Kopaszyna … pojmowano rysunek godła jako symbol dwu rzek, inną tylko wybrano scenerię. Zamiast swojskiego Dunajca akcję umieszczono nad Dunajem i Wienną w czasach mitycznego imperium Sarmatów. Parisius cytowany przez Niesieckiego, podaje jakoby Marek Antoniusz niektóre miejsca w Sarmacji obwarował i załogą obsadził, po czym wyprawił się w inne strony przeciw tyranowi Kasjuszowi. Wykorzystując nieobecność rzymskiego wodza, Sarmaci wygnali okupantów i zdobyli Visdobonę /Wiedeń/. Po rozprawieniu się z Kasjuszem, Marek Antoniusz wrócił i obległ Visdobonę. Legenda Grzymałów prawi, iż wtedy to przodek tego rodu mężnie miasto obronił. Legenda Kopaszynów opowiada natomiast o wypadzie Sarmatów z miasta i pokonaniu Rzymian, między dwoma rzekami. Rzymianie stracili wtedy 5 pułkowników, a wódz Sarmatów otrzymał herb Kopaszyna".

Marek Derwich, Marek Cetwiński, Herby, legendy, dawne mity, Wrocław 1987. 

Od razu pojawia się pytanie: dlaczego bitwa o której tu jest mowa, miałaby się odbyć nad Dunajcem ? 

Próbując odpowiedzieć na to pytanie rozpoczynam zbieranie wszystkich znanych mi informacji /od najstarszych/ o interesującym mnie regionie. W widłach rzek Wisły i Dunajca w rejonie Opatowca znajdowało się w wiekach VIII-X centrum państwa Wiślan. Naważniejszymi miastami państwa Wiślan były Kraków i Wiślica. Nieopodal Wiślicy w pobliżu Opatowca w tych czasach była już przeprawa przez Wisłę. Po drugiej stronie rzeki na terenie miejscowości Demblin /Dymin/ na początku VIII wieku został wybudowany gród strażniczy. Został on zniszczony najprawdopodobniej w latach 1034-1039. Wyniki wykopalisk archeologicznych stwierdzają, że w już najdalej w kilkanaście lat później część grodów Wiślan została odbudowana, po czym zostały one obsadzone przez załogi piastowskie. Przy grodach rycerskich na skrzyżowaniach traktów handlowych, powstawały miasta i ośrodki kultu religijnego. W tym rejonie takimi miastami były: Opatowiec i gród w Demblinie /Dyminie/.

Mapa grodziska w Demblinie: http://wikimapia.org/25050794/pl/Grodzisko-%C5%9Bredniowieczne-w-Demblinie

W Atlasie Historycznym Wojen Polskich na mapie, Działania wojenne w czasach panowania Bolesława Śmiałego w latach 1058-1079 /str. 22/ zaznaczone są wyprawy wojenne króla Bolesława Śmiałego:

  • 1060, na Czechy i Węgry.
  • 1068-1069, 1076-1077, na Ruś.
  • 1070, 1071, 1072, 1076, na pogranicze Czeskie.
  • 1077, na Węgry.

I tylko jeden przypadek wejścia obcych wojsk na tereny polskie.

  • 1076, pomoc Rusinów Bolesławowi Śmiałemu w najeździe na Czechy.

Jednocześnie w Kronice Wielkopolskiej powstałej w XIII wieku można znaleźć:

"Wreszcie uśmierzywszy bunt po zwycięstwie nad królem Rusinów, którego w walnej bitwie pokonał i zabił, jednego ze swoich wielmożów ustanowił naczelnikiem, ktory miał przewodzić książętom Rusi. Potem udał się na Węgry, chcąc oprzeć granice królestwa polskiego o rzeki: Dunaj, Cisę i Morawę. Salomon, król Węgier, zabiegł mu drogę ze swym wojskiem na górzystych okolicach Rusi i Węgier, chcąc powstrzymać wkroczenie do swego królestwa". 

W wieku XI granica pomiędzy Polską a Węgrami, przebiegała w rejonie współczesnej granicy pomiędzy Polską a Słowacją /po lewej stronie leżało królestwo Czech/.  

Nie mniej istotne są informacje o ówczesnych głównych drogach handlowych, jednocześnie były najlepsze drogi do przemieszczania się dużych grup wojsk.

  • Ruska droga, na terenie Polski od Krakowa przez Wieliczkę, Tarnów, Pilzno, Ropczyce, Rzeszów, Łańcut, Przeworsk, Jarosław, Radymno, Przemyśl, Sadową Wisznię, Gródek do Lwowa. Ruska droga jako trakt handlowy przestał być używana pod koniec XVII wieku.
  • Trakt handlowy przebiegający przez: Podegrodzie, Sącz, Czchów, Wojnicz, Wierzchosławice, Radłów, Jadowniki Mokre, Demblin. W Korczynie łączył się z głównym Traktem ruskim, lewym brzegiem Wisły wiodącym do Sandomierza i przeprawy w Zawichoście, a następnie do Chełma, Włodzimierza i Kijowa. Najstarszy z zanotowanych przewozów /1123 - 1125/ w Opatowcu, położonym na drugim brzegu Wisły, który kończył naddunajecką część traktu prowadzącego z Węgier do centralnej Polski z pominięciem Krakowa.
  • Szlak handlowo-obronny nad Dunajcem, powstały XII i XIII wieku /pierwsze drogi zapewne były przeprowadzone wcześniej/. Zakony benedyktynów, cystersów i klarysek otrzymywały z rąk monarszych duże nadania ziemskie. Benedyktyni tynieccy na słabo do tej pory zaludnionych ziemiach prawego brzegu Dunajca aż po Wisłokę, cystersi na Podhalu, klaryski przez osobę św. Kingi korzystały z całej Sądecczyzny.

Na koniec przypomnijmy sobie zapis z Herbarza, Hipolita Studnickiego, jednocześnie przyglądając się mapie w okolicach Krakowa, porównajmy wszystkie ww. czynniki.

"Początek jego sięga dawnych czasów, w wojnach Bolesława Śmiałego postrzegłwszy pewien rycerz Kopasina wojsko nieprzyjacielskie między dwiema rzekami rozłożone podczas nocy ciemnej uderzył nań z towarzyszami swemi, gdzie zebrawszy wprzódy wszystkie konie, zbił niespodziewających się do szczętu. Za ten czyn odwagi, otrzymał też ów rycerz od króla polskiego te dwie rzeki jako znak rodowy, nadto dane mu i owe miejsce nad Dunajcem, nad którem odniósł tak świetne zwycięstwo".

Wniosek który się nasuwa po przeanalizowaniu wszystkich ww. czynników przy założeniu dopuszczalnego prawdopodobieństwa jest jednoznaczny i zgodny z tekstem z opracowania Marka Derwicha i Marka Cetwińskiego - Herby, legendy, dawne mity: "... Zamiast swojskiego Dunajca ...".

Jak można domniemywać bitwa się odbyła w widłach dwóch rzek: Wisły i Dunajca.

Na ten sposób myślenia i tego typu wnioski pozwoliłem sobie po uważnym przeczytaniu pracy Witolda Chrzanowskiego, Świętopełk Wielki, Król Wielkomorawski, ok. 844-894.

 

Legenda o szlacheckim pochodzeniu Sikorskich z Proszowic jest jedną z nielicznych opowieści mojej mamy której jak na razie nie udało się potwierdzić. Zastanawiałem się jak to było możliwe że praktycznie wszystkie opowieści mamy udało mi się potwierdzić, jeżeli nie przetrwały żadne dowody na piśmie. Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie stały przekaz o historii rodziny z pokolenia na pokolenie.

Bo przecież ... Moja babcia /ur. 1900/ którą doskonale pamiętam /zmarła gdy miałem już 25 lat/, zapewne słuchała historii rodzinnych na kolanach swojej mamy /prababci Karoliny/ i babć /mama wspominała np. babcię Dębską z Krakowa/. Jeżeli do tej wersji "pamięci rodzinnej" dodać chociażby tylko jedno tego typu powiązanie w bardzo prosty sposób cofamy się z opowieściami z grubsza o około 120 lat. Jeżeli do tego dodać wspomnienia o lepszych czasach dla rodziny, konieczność ukrywania niektórych faktów z jednoczesną koniecznością uwypuklenia innych, nie jestem zaskoczony tym że mama pomimo że dożyła dość poważnego wieku nie miała kłopotów z tego typu "pamięcią rodzinną".  

 

Bibliografia.

  • Atlas historyczny wojen polskich, Marek Gędek, Warszawa 2009.
  • Herbarz, Hipolit Studnicki, Lwów 1855-1862.
  • Herbarz Polski, Kacper Niesiecki, Lipsk 1839-1845.
  • Herbarz Polski podług Niesieckiego, K. Łodź – Czarniecki, Gniezno 1875 – 1882.
  • Herby, legendy, dawne mity, Marek Derwich, Marek Cetwiński, Wrocław 1987.
  • Kronika Wielkopolska, Kraków 2010.
  • Poczet królów i i książąt polskich, Jan Matejko, komentarze; Mariusz Trąba, Lech Krzyżanowski, Warszawa-Bielsko-Biała 2010.
  • Świętopełk Wielki, Król Wielkomorawski ok. 844-894, Witold Chrzanowski, Kraków 2010.
  • Zamki w dziejach Polski i Słowacji, t. I, II, Między Wisłą a Hornadem, Krzysztof Moskal, Nowy Sącz 2004.
  • Zamki w Polsce, Bohdan Guerdin, Warszawa 1984.
  • http://wikimapia.org/25050794/pl/Grodzisko-%C5%9Bredniowieczne-w-Demblinie
  • http://www.wietrzychowice.pl/?strona=00053

 

Ciąg dalszy nastąpi ...

 

Zapraszam również na blogi: 

http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com 

Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stefelek
Czas publikacji:
sobota, 08 grudnia 2012 13:38

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • pscottie150 napisał(a) komentarz datowany na 2012/12/14 14:33:34:

    całkiem całkiem :]

Dodaj komentarz