zeszmulowiznyibrodna

Wpis

sobota, 23 lutego 2013

Mieczysław Daniłowicz, od 1936r. do 1939r.

Do rozdziału: http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/10/Mieczyslawa-Danilowicz-1900-1981-w-wojnie-Polsko.html

Kan. Mieczysław Daniłowicz po zakończeniu walk o Odzyskanie Niepodległości:

  • 23.03.1922r. zostaje zdemobilizowany, powraca do rodziny w Warszawie.
  • 1922r. rozpoczyna pracę w Depertamencie Uzbrojenia, jego przełożonym jest gen. Bławski.
  • 16.10.1922r. rozpoczyna pracę w Warsztatach Rusznikarskich na terenie Cytadeli w Warszawie, następnie zostaje przeniesiony do Zbrojowni nr. 2 na warszawskiej Pradze.
  • W 1936r. w czasie recesji traci pracę w Zbrojowni. 

Dziadek nie rozkłada rąk, stara się za wszelką cenę znaleźć pracę na utrzymanie rodziny. Zachowały się z tego czasu dwa interesujące dokumenty.

Warszawa 27.10.1937r.

Jest to czas dzieciństwa mojej mamy /ur. 1928r./ i jej najpiękniejsze wspomnienia z "Ogrodu 100 Pociech". Jak wyglądał "Wielki Ogród 100 Pociech" na warszawskiej Pradze w 1937r. można obejrzeć na YouTube http://www.youtube.com/watch?v=r5n9nkozGsQ

Warszawa, 01.04.1938r.

Dziadek zgodnie z tym zaświadczeniem był odpowiedzialny za wiosenne porządki i akcję sanitarno-porządkową w domu, w którym w tym czasie mieszkał z rodziną. Gdy oglądam to zaświadczenie zawsze wraca do mnie to samo pytanie: dlaczego w tak koszmarny sposób opisywano przedwojenną warszawską Pragę i jej przedmieścia od czasów powojennych, po 1945r ?

Dziadkowie w tym czasie mieszkali na warszawskim Targówku, w nieistniejącym już domu przy ul. Witebskiej, w późniejszym czasie na ul. Poprzecznej i Kołowej.

Wizerunek orła, widniejącego na pieczęci Okręgowych Opiekunów Społecznych m. st. Warszawy.

Korzenie Miastat. III, Praga, Jerzy Kasprzycki.

Ulica Piotra Skargi, 41. Pamięć o Starym Targówku, str. 131.

"Wychowało się tu wielu ciekawych i wartościowych ludzi. Posłużę się teraz swego rodzaju dokumentem - fragmentem wspomnień pani ... ..., doktora filologii i historii Europy Wschodniej, która przez kilkadziesiąt mieszkała i pracowała we Włoszech, w Neapolu, zaś dzieciństwo i młodość spędziła na Targówku:

"...mieszkałam tu nieprzerwanie przez dwadzieścia pięć lat, do końca 1957 roku. Już wtedy zaczynało się wyburzanie starych domostw i powolne, lecz gruntowne, zapowiedzi budowania tej części miasta właściwie całkiem na nowo. Kiedy ponownie znalazłam się w Warszawie - i na Targówku - stwierdziłam na właśne oczy, że zmiany w tej dzielnicy zaszły tak daleko, że tylko słowo może jeszcze przypomnieć, czym był kiedyś Targówek dla jego mieszkańców ... Dawni mieszkańcy Targówka rozproszeni po Wielkiej Warszawie, po całej Polsce i nawet po świecie, pamietają - każdy swój każdy kawał życia - związany z takim Targówkiem, jakiego już nie ma. To był m.in. również wielki śmietnik żywy i kolorowy, a ja osobiście, kedy tam mieszkałam, nie zdawałam sobie sprawy przez wiele lat, jakich rozmiarów sięga ten ludzki materialny śmietnik. Tak to nie jest żal za dawnym Targówkiem, to sentyment do minionych tam lat i chęć cząstkowego choćby utrwalenia tego, co zostało w pamięci z jego egzotyki i kolorytu ...".

Mój dziadek z wykształcenia był ślusarzem, fachu nauczył się w jednej ze szkół kolejarskich w Warszawie. Taki zawód wykonywał gdy pracował w Zbrojowni Nr. 2 na Pradze. Na co dzień na pewno nie ubieral się tak jak widać to na zdjęciu z profilu na Facebooku, był jednym z wielu robociarzy mieszkających z rodziną na warszawskim Targówku. W tej dzielnicy Pragi ze swoimi bliskimi mieszkał ok. 50 lat, od połowy lat 30-tych, do początku lat 80-ch XX wieku gdy zmarł. 

Nie pierwszy raz pozwalam sobie nie zgodzić się z najbardziej znanym varsavianistą czasu minionego: 1945-1989, i nie tylko z tego powodu że mieszkali tam moi dziadkowie, moja mama, spora część rodziny, zresztą ja też. Co prawda krótko, bo tylko przez pierwszy rok życia, 1957-1958, ale jednak.  

Tak na marginiesie. Od wczesnego dzieciństwa mama i babcia uczyły mnie: "... pamiętaj, ulica Barbary to ulica św. Barbary, ul. Sadowa to ul. ks. Skorupki, a ulica Piotra Skargi to ulica ks. Piotra Skargi". Aż dziw bierze dlaczego w tej samej książce Wydawnictwa Veda o warszawskiej Pradze, może być ulica ks. Kłopotowskiego, a nie ma ulicy ks. Piotra Skargi. Jest za to ulica Piotra Skargi. Niekoniecznie trzeba być varsavianistą żeby o tym wiedzieć, wystarczyło przejrzeć parę stron internetowych, ewentualnie zajrzeć do biblioteki - wyd. książki jest z 1998r.  

Obydwa druki można również znaleźć na:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.347562575359598.80474.227345097381347&type=1#!/photo.php?fbid=347562608692928&set=a.347562575359598.80474.227345097381347&type=1&theater

 

Bibliografia.

  • Korzenie Miasta, t. III, Praga, Jerzy Kasprzycki, Warszawa 1998. 
  • Ks. SJ Piotr Skarga.
  • http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/rok+piotra+skargi
  • http://skargapiotr.pl/
  • http://www.piotrskarga.pl/ps,8873,2,0,1,I,informacje.html
  • Inne.
  • http://www.youtube.com/
  • http://www.ptps.org.pl/

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ze Szmulowizny i Bródna.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Ciąg dalszy nastąpi ...

 

Zapraszam również na blogi:

http://spacerkiempowarszawskichlazienkach.blox.pl/html

http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

http://szmulowiznaludzieihistoria.blox.pl/html

http://taniezarcie.blox.pl/html

Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stefelek
Czas publikacji:
sobota, 23 lutego 2013 18:59

Polecane wpisy