zeszmulowiznyibrodna

Wpisy

  • sobota, 29 grudnia 2012
    • Z kürbisem, kurbasem, korbasem, korbalem i korbolem od wczesnego średniowiecza ...

      Jak się okazało korbal ma w Polsce najprawdopodobniej bardzo stare korzenie ...

      Postanowiłem kolejny raz przejrzeć dostępne mi materiały i znane mi strony internetowe związane z historią, kucharzeniem, rolnictwem, itp. i prezentuję co z tego się urodziło.

      Na początek sprawdziłem występowanie korbalowych nazwisk i nazwisk pokrewnych w kolejności ich historycznego występowania.

      Kürbis.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Kürbis w Polsce przed 1998r. nosiła 1 osoba, nazwisko występowało na terenie byłego woj. poznańskiego.

      Kurbas i nazwiska pokrewne.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Kurbas w Polsce przed 1998r. nosiła 1 osoba, nazwisko występowało na terenie byłego woj. bielskiego.
      • Kurbasik w Polsce przed 1998r. nosiła 1 osoba, nazwisko występowało na terenie byłego woj. katowickiego.
      • Kurbasów w Polsce w Polsce przed 1998r. nosiło 15 osób, nazwisko występowało na terenie byłych woj.: bydgoskiego 6, opolskiego 8, toruńskiego 1.

      Korbas.

      • Geograficzne rozmieszczenie nazwiska Korbas w Polsce.

      • W Polsce są 358 osoby o tym nazwisku, najwięcej osób o tym nazwisku występuje w: pow. Poznańskim 68, pow. Grodzisk Wielkopolski 63, m. Poznań 52, m. Legnica 20, m. Wolsztyn 17,  pow. przemyskim 14, pow. szamotulskim 13,  m. Kraków 12.    

      Korbal.

      • Geograficzne rozmieszczenie nazwiska Korbal w Polsce.

      • W Polsce są 352 osoby o tym nazwisku, najwięcej osób o tym nazwisku występuje w: pow. wągrowieckim 67, m. Bydgoszcz 66, pow. nakielski nad Notecią 39, m. Poznań 24, pow. żniński 12, pow. obornicki 10, pow. poznański 9, pow. katowicki 7, m. Kalisz 7, pow. sierpecki 6.

      Korbalski.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Korbalski w Polsce przed 1998r. nosiło 16 osób, występowało na terenie byłych województw: bydgoskiego 1, gdańskiego 1, kaliskiego 13, katowickiego 1.

      Korbaleski.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Korbaleski w Polsce już nie występuje.

      Korbalewski.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Korbalewski w Polsce przed 1998r. nosiły 3 osoby, występowało tylko na terenie byłego województwa kaliskiego.

      Korbol i nazwiska pokrewne.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Korbol w Polsce już nie istnieje.
      • Korbolenska w Polsce już nie występuje.

      Korbolewski.

      W wyszukiwarce nazwisk http://herby.com.pl/

      • Korbolewski w Polsce przed 1998r. nosiło 86 osób, występowało na terenie byłych województw: białostockiego 3, bydgoskiego 9, elbląskiego 21, gdańskiego 8, gorzowskiego 1, kaliskiego 2, konińskiego 24, szczecińskiego 18.

      Bydgoskie, kaliskie, konińskie, toruńskie: nieistniejące województwa /przed 1998r./ w których występowało najwięcej nazwisk korbalowych i nazwisk pokrewnych.

      Kolejnym elementem układanki okazały się opracowania o sposobie odżywiania się wczesnośredniowiecznych Wielkopolan. 

      W tym momencie musimy się cofnąć do czasów prehistorycznych. O tych czasach wiemy że prehistoryczni Wielkopolanie zajadali się pszenicą, jęczmieniem i prosem. Uprawy pszenicy i jęczmienia pojawiły się w Wielkopolsce ok. 2.500 lat p.n.e., podczas gdy żyto zaczęto uprawiać dopiero w ósmym stuleciu n.e. We wczesnym średniowieczu, oprócz jęczmienia i pszenicy, znano już len, rośliny strączkowe i oleiste, a ze zwierząt hodowano: krowy, świnie i owce. Początkowo jedynymi uprawianymi warzywami były rośliny strączkowe i dopiero w XI wieku pojawiły się ogórki, dynia i czosnek, a później kapusta, rzepa, marchew, brukiew i pasternak.

      Od razu pokazuję odpowiedź na pytanie: co działo się w Wielkopolsce na początku XI w. i w wiekach wcześniejszych ?

      • Polska za panowania Bolesława Chrobrego, 992-1025.

      Plik:Polska 992 - 1025.png

      Ze strony http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polska_992_-_1025.png&filetimestamp=20120618083129

      • Polska za panowania Mieszka I, 960-992.

      Plik:Polska 960 - 992.png

      Ze strony http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polska_960_-_992.png&filetimestamp=20101007120512

      Stolicą Polski w tym czasie było Gniezno, Chrzest Polski prawdopodobnie odbył się w Gnieźnie w 966r.   

      Kolejną mapką której warto się przyjrzeć jest

      • Państwo Wczesnopiastowskie, 900-940. 

      Plik:Państwo wczesnopiatowskie.svg

      Ze strony http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Pa%C5%84stwo_wczesnopiatowskie.svg&filetimestamp=20121201135540

      Można domyślać się, że powyższe mapki mówiące o największym współcześnie zagęszczeniu nazwiska Korbal i nazwisk pokrewnych, mapki pokazujące rozwój państw: pierwszych Piastów i Mieszka I, najważniejsze daty z historii Polski i informacje mówiące o historii kuchni Wielkopolskiej mogą mieć ze sobą związek.

      W tym miejscu nasuwa mi się pytanie: w jakim ośrodku, z jakich wykopalisk archeologicznych wiadomo jak odżywiali się mieszkańcy Wielkopolski we wczesnym średniowieczu ?

      Takim stanowiskiem archeologicznym może być Biskupin k. Żnina który był położony na północnej granicy państwa wczesnopiastowskiego w odległości ok. 25 km. od Gniezna. Stanowisko archeologiczne w Biskupinie położone jest na terenie należącym do wsi Biskupin w woj. kujawsko-pomorskim, pow. żniński, gm. Gąsawa, na Pojezierzu Gnieźnieńskim.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Biskupin_(stanowisko_archeologiczne)  

      Takimi miejscowościami mogą być również wykopaliska średniowieczne ze stanowisk archeologicznych w ówczesnych grodach: Bnin, Ląd, Gniezno, Kruszwica, Łekna, MogilnoPoznań lub Trzemeszno. Przyglądając się mapce Polski z czasów Bolesława Chrobrego z XI wieku w wyraźny sposób widoczne jest największe zagęszczenie grodów piastowskich w okolicy Gniezna od Wisły do Poznania, co bardzo pięknie przekłada się na najczęstsze występowanie korbalowych nazwisk /i nazwisk pokrewnych/ w wieku XX i XXI. 

      Zakładam również że nowinki na rynku zbożowo-warzywnym powinny pojawić się najpierw w największych ówczesnych ośrodkach miejskich i handlowych. Zakładam również że być może stało się to z jakiegoś powodu, lub z jakiejś okazji.

      Spróbujmy w takim razie ułożyć króką chronologię wydarzeń związanych z korbalem w Wielkopolsce.

      • Ok. 900r. Powstaje Państwo Wczesnopiastowskie.
      • 965r. Mieszko I poślubia córkę władcy Czech Bolesława, księżniczkę czeską Dobrawę Przemyślidkę nazywaną również Dąbrówką.
      • 966r. W jednym z miast Państwa Polan odbył się Chrzest Mieszka I, który jednoczesnie jest datą Chrztu Polski.
      • 1000r. W Gnieźnie odbywa się Zjazd Gnieźnieński w którym uczestniczyli król Bolesław Chrobry i król Niemiec, cesarz rzymsko-niemiecki Otton III. Podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego proklamowano utworzenie Arcybiskupstwa i Metropolii Gnieźnieńskiej. 
      • Początek XI w. W Wielkopolsce pojawiają się nowe warzywa: marchew, czosnek i dynia nazywana w tym czasie: kürbis, kurbas, korbas póżniej określany nazwami regionalnymi takimi jak korbal lub korbol. Zapewne znacznie później kürbisa/korbala nazwano dynią Cucurbita.
      • 1018r. W Gnieźnie ogromny pożar strawił podgrodzie wraz z kościołem katedralnym, który do 1025r. przebudowano w romańską katedrę.
      • Ok. 1030-1040r. Kryzys Państwa Polskiego.
      • 1038r. Do Gniezna wtargnął książę czeski Brzetysław I, pozostawiając po sobie spalone podgrodzia i zniszczoną, ograbioną katedrę oraz zburzony zamek książęcy. O efektach tego najazdu można przeczytać: "Zanim doszło do splądrowania obudwu stołecznych ośrodków, wojskom czeskim poddał się broniący drogi do Gniezna Giecz. Ludność tej ważnej osady produkcyjnej - wraz z mieszkańcami sąsiednich wsi, którzy się w niej schronili - stała się bardzo atrakcyjnym "nabytkiem" i Brzetysław w całości uprowadził ją do Czech ... Tak objuczony łupami i niewolnikami Brzetysław skierował się z Wielkopolski na Śląsk. Zajął Wrocław i tę dzielnicę państwa piastowskiego na kilkanaście lat przyłączył do Czech. Swój zwycięski pochód zakończył w Pradze, gdzie religijna procesją /1039r./ witano niesione przez jego ludzi relikwie". Relikwie Św. Wojciecha od 1039r. do dzisiaj znajdują się w katedrze św. Wita, w Pradze.
      • Ok. 1040r. Po odzyskaniu władzy król Kazimierz Odnowiciel przenosi stolicę Polski z Gniezna do Krakowa. 
      • Ok. 1100r. O Zjeździe Gnieźnieńskim tak pisał Gall Anonim /zm. po 1116r./: "Bolesław przyjął go tak zaszczytnie i okazale, jak wypadało przyjąć króla, cesarza rzymskiego i dostojnego gościa. Albowiem na przybycie cesarza przygotował przedziwne wprost cuda; najpierw hufce, przeróżne rycerstwa, następnie dostojników rozstawił jak chóry, na obszernej równinie, a poszczególne, z osobna stojące hufce wyróżniała odmienna barwa strojów. A nie była to tania pstrokacizna, byle jakich ozdób, lecz najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie [...]. Zważywszy jego chwałę, potęgę i bogactwo cesarz rzymski zawołał w podziwie: Na koronę mego cesarstwa, to co widzę większe jest niż wieść głosiła [...]. A zdjąwszy z głowy swej diadem cesarski, włożył go na głowę Bolesława na zadatek przemierza i przyjaźni [...] i za chorągiew tryumfalną dał mu w darze gwoźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha. I tak wielką owego dnia złączyli się przyjaźnią, że cesarz mianował go bratem i współpracownikiem cesarstwa i nazwał go przyjacielem i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego".

      Tak wg. Galla Anonima miały wyglądać codzinne uczty na dworze króla Bolesława Chrobrego /opis z roku ok. 1100/.

      • „ ... każdego dnia powszedniego kazał zastawiać czterdzieści stołów głównych, nie licząc pomniejszych; nigdy jednak nie wydawał na to nic z cudzego, lecz wszystko z własnych zasobów. Miał tez ptaszników i łowców ze wszystkich niemal ludów, którzy każdy nas swój sposób, chwytali wszelkie rodzaje ptactwa i zwierzyny; z tych zaś czworonogów jak i z ptactwa codziennie przynoszono do jego stołów potrawy każdego gatunku”

      Tak wg. Galla Anonima wyglądała zastawa podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego /opis Galla Anonima z roku ok. 1100/.

      • „ ... okazał wrodzoną sobie hojność, urządzając podczas dni swej konsekracji prawdziwie królewskie i cesarskie biesiady i codziennie zmieniając wszystkie naczynia i sprzęty, z zastawiając coraz to inne i jeszcze kosztowniejsze. Po zakończeniu bowiem biesiady nakazał cześnikom i stolnikom zebrać ze wszystkich stołów z trzech dni złote i srebrne naczynia /bo żadnych drewnianych tam nie było/, mianowicie kubki, puchary, misy, czarki i rogi, ofiarował je cesarzowi dla uczczenia go ... Komornikom zaś rozkazał zebrać rozciągnięte zasłony i obrusy, dywany i kobierce, serwety, ręczniki i cokolwiek użyte było do nakrycia, i również zanieść to wszystko do izby zajmowanej przez cesarza” 

      Wnioski jakie wynikają z tej tym razem chronologicznie ułożonej historii, wydają się być jednoznaczne ... a pogdybać zawsze jest przyjemnie ...

      Na koniec małe P.S.

      Od czasu do czasu żałuję że nie jestem historykiem z wykształcenia. Obecnie gnębi mnie pytanie: jakie inne "najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie" pojawiły się po raz pierwszy na ziemiach polskich, z okazji tego tak ważnego dla Polski spotkania dwóch władców sąsiadujacych ze sobą krajów ? Czy pozostały po nich jakieś ślady ...

       

      Dynia, bot. Cucurbita, roślina warzywna z rodziny dyniowatych, o płożących się lub czepnych łodygach, dużych szorstkich klonowatych liściach, żółtych kwiatach i dużych żółtych pomarańczowych lub zielonych owocach; znanych jest kilka gatunków; owoc tej rośliny: Kwiaty tej rośliny, Dynia marynowana, Dynia zwyczajna, olbrzymia, figolistna, Dynia szparagowa, kabaczek.

      • określenia regionalne; wielk. korbal, korbol, śl. bania, korbol.

      Dyniasty, przypominający kształtem dynię, podobny do dyni, dyniowaty; Dyniasta głowa.

      Dyniowaty.

      • Mający kształt dyni, przypominający kształtem dynię, dyniasty.
      • bot, dyniowate, Cucurbitaceae, rodzina roślin zwykle rocznych, płożących się lub pnących, za pomocą wąsów czepnych; obejmuje około 760 gatunków; niektóre gatunki uprawiane dla jadalnych owoców, inne mają zastosowanie w lecznictwie lub sa hodowane jako rośliny ozdobne.

       

      Bibliografia.

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      sobota, 29 grudnia 2012 11:22
  • czwartek, 27 grudnia 2012
    • Korbal, korbol - dzisiaj niejedno ma imię ...

      Ku mojemu zaskoczeniu określenia dyni - Korbal i Korbol funkcjonują do dnia dzisiejszego w sąsiadujacych ze sobą regionach wielkopolski i śląska.

      Korbal.

      W gwarze poznańskiej.

      • Dynia.

      Korbol.

      W gwarze poznańskiej.

      • Dynia. 

      W gwarze śląskiej.

      • Dynia.

      Z Korbalowym nazwiskiem sytuacja wygląda tak:

      Geograficzne rozmieszczenie nazwiska Korbal w Polsce.

      W sytuacji gdy nazwisko:

      • Korbal w Polsce przed 1998r. nosiło 358 osób, najczęściej występowało w byłych województwach: bydgoskiego 116, kaliskiego 21, pilskiego 86, poznańskiego 59, toruńskiego 13, pełne rozmieszczenie geograficzne widoczne jest powyżej.  
      • Korbaleski w Polsce już nie istnieje.
      • Korbalewski w Polsce przed 1998r. nosiły 3 osoby, występowało tylko na terenie byłego województwa kaliskiego.
      • Korbalski w Polsce przed 1998r. nosiło 16 osób, występowało na terenie byłych województw: bydgoskiego 1, gdańskiego 1, kaliskiego 13, katowickiego 1.
      • Korbolewski w Polsce przed 1998r. nosiło 86 osób, występowało na terenie byłych województw: białostockiego 3, bydgoskiego 9, elbląskiego 21, gdańskiego 8, gorzowskiego 1, kaliskiego 2, konińskiego 24, szczecińskiego 18.

      można próbować wyciągać wnioski następujące:

      • Korbal jako nazwisko występowało w przeszłości najczęściej i być może powstało w rejonie pomiędzy regionami: wielkopolskim i bydgoskim.
      • W rejonie byłych województw: kaliskiego i konińskiego w pewnym momencie przyjęła się zasada niewielkiej zmiany nazwiska przez dodanie końcówki -ski z Korbal na: Korbaleski, Korbalewski, Korbalski.

      Znane mi nazwiska które występowały w przeszłości w mojej rodzinie:

      • Korbaleski, takie nazwisko wg. przekazu rodzinnego nosili moi bardzo dalecy pra ... dziadowie z tej linii rodzinnej.
      • Korbalewski, takie nazwisko występuje w dokumentach związanych z rodziną.

      Odnalezieni przeze mnie Korbalescy: 

      • Korbaleski Casimir, pracownik, ur. 1813, zm. 24.10.1856 w wieku 43 lat, pochowany w Kretkowie, pozostawił małżonkę Korbaleski Agathea z d. Szczęsna, zam. w Miniszewie par. Kretków, Wielkopolska.
      • Korbaleski Teofila, ur. 1835 w Lubrańcu, Wielkopolska.
      • Korbaleski Leon, ur. 1837 w Lubrańcu, Wielkopolska.
      • Piotrowicz Marcjanna z d. Korbaleska, ur. ?, zm. ? /moja praprababcia/.

      Miejscowości w Wielkopolsce związane z tą rodziną:

      • Kopojno.
      • Kretków.
      • Lubraniec.
      • Miniszew.
      • Zagórów.

      O -ski - związanym z nazwiskiem.

      "Ski” jest formantem przymiotnikowym, kontynuantem z języka prasłowiańskiego -ьskь-jь, który określał przynależność do czegoś. Dzięki temu formantowi tworzono przymiotniki. Na przykład w XIV wieku „niebieski” oznaczało przynależny do nieba, a dopiero później wyraz ten stał się osobnym określeniem barwy niebieskiej, charakterystycznej dla koloru nieba. Formant -ski jest również rozszerzany do postaci -i/yński, -e/ański oraz -o/ewski".

      Dzięki tej informacji tworzenie nazwisk Korbaleski i Korbalewski powinno mieć taką kolejność w kaliskim i konińskim:

      • Korbal - dynia.
      • Korbal-ski - "przynależny do korbala" czyli "uprawiający korbala".
      • Korbal-eski.
      • Korbal-ewski.

      Brak litery w, w najstarszej znanej mi formie nazwiska związnego z moją rodziną być może oznaczało inną formę wymowy, błąd w zapisie, itp. Pełny wywód nazwiska Korbaleski, Korbalewski znajduje się w rozdziale http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Korbaleski-cz-2.html

      Uprawa dyni w Polsce znana jest od średniowiecza. Zwyczajowo przyjmuje się że końcówkę -ski przyjmowała przy tworzeniu swoich nazwisk szlachta od późnego średniowiecza. Dotychczas nie miałem żadnego przekazu rodzinnego o szlacheckim pochodzeniu tej linii rodzinnej, podczas poszukiwań rodzinno-genealogicznych również znalazłem tego typu informacji.   

      Inne mniej znane regionalne znaczenia słów korbal i korbol można odnaleźć w bibliografii. 

       

      Bibliografia.

       

       Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 grudnia 2012 07:22
  • środa, 26 grudnia 2012
  • wtorek, 25 grudnia 2012
  • niedziela, 23 grudnia 2012
  • piątek, 21 grudnia 2012
    • Korneliusz Daniłowicz 1849-1884, cz. 2.

      Jest to ciąg dalszy rozdziału:

      http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/10/Korneliusz-Danilowicz-1849-1884.html

      Portret Korneliusza Daniłowicza z czasów uwięzienia w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej, przed 1884r. 

      Krótki biogram Korneliusza Daniłowicza.

      • 1849r. ur. się we wsi Bruliny.
      • Od ok. 1870r. pracuje jako czeladnik krawiecki w Warszawie.
      • 1878r. wstępuje do kółka socjalistycznego w Warszawie.
      • 1878r. zostaje aresztowany, osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.
      • 1880r. zostaje skazany na rok więzienia.
      • 1881r. wstępuje do I Proletaryatu Ludwika Waryńskiego.
      • 1883r. zostaje aresztowany i ponownie osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.
      • 1884r. na skutek okrutnego traktowania nie doczekał przygotowywanego tzw. "Procesu 100", zmarł 18.03.1884r. w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej.

      Do tego biogramu należy dodać że od momentu zdobycia tytułu czeladnika krawieckiego, zawsze gdy nie był aresztowany za działalność socjalistyczną pracował w zawodzie krawca na stanowisku czeladnika. Według przekazu rodzinnego, prawcował m.in. w pracowni znanego XIX-wiecznego warszawskiego krawca Ludwika Chabou.

      O pracowni Ludwika /Louisa/ Chabou znanego XIX wiecznego warszawskiego krawca, do dnia dzisiejszego przetrwało niezbyt wiele informacji.

      Swoją pracownię i salon Ludwik Chabou miał w budynku dawnej Poczty Saskiej 1780-1870 na Krakowskim Przedmieściu /w dawnym Pałacu Wesslów 1761-1764/. W roku 1830, 2 listopada po południu dyliżansem do Wiednia sprzed budynku Poczty Saskiej, wyjeżdżał z Polski opuszczając ją na zawsze Fryderyk Chopin. W budynku tym istniała m.in. redakcja Kuriera Codziennego w którym to piśmie, w 1867r. Bolesław Prus rozpoczął publikację jednej ze swoich najbardziej znanych powieści "Lalka". W 1898r. naprzeciwko budynku dawnej Poczty Saskiej, został odsłonięty pomnik Adama Mickiewicza.

      Współcześnie w Warszawie nie ma pracowni krawieckiej Ludwika Chabou, za to na Facebooku odnalazłem profil firmy odzieżowej o tej samej nazwie. Czy Facebookowy profil i firma jest związana korzeniami rodzinnymi z Ludwikiem Chabou, tego nie jestem w stanie ustalić.

      Odnalezione przeze mnie informacje o pracowni krawieckiej Ludwika Chabou.

      W XIX wiecznych pismach i w słowniku.

      W Słowniku Języka Polskiego ułożonym pod redakcją Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwieckiego, t. 1.   

      "Arcykrawiec, wca, Im. wcy znakomity krawiec mistrz w swoim fachu: Sukienne arcydzieło arcykrawca Chabou. Orzeszk".

      W Kurierze Warszawskim, Warszawa 12.09.1875, nr. 210, Z Albumu fotografa, str. 1, 2.  

      "Skarb ten jest przystojnym blondynkiem, smukłym, wysokim, posiada małe wąsiki, garnitur od Chabou, binokle".   

      W Tygodniku Mód, 1869r. nr. 8, str. 6. ze strony http://www.buw.uw.edu.pl/wystawy/modameska/krawiectwo.htmlNa tej stronie pokazane są również grafiki, pokazujące jak ubierano panów w tym czasie.

      "Krawcy nie tylko szyli ubrania, przede wszystkim musieli znać aktualne trendy mody, oczekiwano od nich porad i właściwego doboru ubiorów. „Jeśli kto nie ufa swojemu gustowi, a nie chce naśladować arlekińskich strojów pewnych wojażerów, przebranych jakby na pośmiewisko przez zagranicznych przemysłowców, to niech się poradzi dobrego krawca. Warszawa ma ich dosyć i to takich, coby pierwszym stolicom Europy wstydu nie zrobili. Magazynów z ubiorami gotowemi mamy główniejszych trzy: Juszczyka, znanego chlubnie z wystawy paryzkiej, Czubalskiego i Zielińskiego. Wyroby ich są gustowne i starannie odrobione. Inne magazyny, robiące obstalunek ze swoich materjałów również z wielką elegancją są: Jurkiewicza, Iniarskiego, Colignon'a i Ludwika Chabou. Najwięcej wymagający eleganci i wygodnisie, którzy niemało zostawili pieniędzy w Paryżu, Londynie, Wiedniu itp. krawcom warszawskim zasłużone oddają pochwały".

      Wielokrotnie o pracowni Ludwika Chabou wspominał w Kronikach Tygodniowych, na łamach warszawskich dzienników; Kuriera Warszawskiego i Kuriera Codziennego - Bolesław Prus. 

      W literaturze.

      W Biegunach, Elizy Orzeszkowej. 

      "– Ten anioł boski, wielmożni państwo, zstąpił do mnie kiedy byłem w ciemnicy i wyprowadził mię na światłość... Mieliśmy już ja i dzieci moje pójść w świat z torbami żebrackiemi, gdy ona zstąpiła do nas sama, bez prośby, nie jako wielka pani, ale jako siostra, i wyratowała nas od zguby. Wielmożni państwo może i znają tę historję, tedy powtarzać jej nie będę, tylko słysząc ją tu wspominaną... i tak... i owak... zmuszony zostałem przez serce i obowiązek, mały głos mój podnieść i przed całem tem najdostojniejszem zgromadzeniem wypić za zdrowie i wiekuiste szczęście tej mojej dobrodziejki i zbawicielki, tej panny Seweryny Zdrojowskiej... która jest aniołem boskim, na świat zesłanym...  Nie mógł dłużej mówić i, o Boże, jak ciekawie łzy skakały po grubych zmarszczkach jego twarzy, błyszczącemi kroplami osiadając na szorstkich, oszronionych wąsach! Dzielna figura! Ehe! kiedy o tej, którą uwielbiał, wspominano "tak i owak", nie przyglądała się portretom, albo rozetom i uczuła serce i obowiązek... Różne na świecie bywają figury: jedne w zawstydzających kamizelkach w kolorowe kwiatki; inne z uczuciem wstydu pod sukiennem arcydziełem arcykrawca Chabou! Drugi człowiek, który czasem we mnie przesiadywał, podniósł mię z krzesła tak nagle, że ani obejrzałem się, gdy już stałem ze wzniesionym kieliszkiem węgrzyna w ręku".

      W Marcie, Elizy Orzeszkowej.

      "Pan stworzeń idzie ulicą wielkiego miasta, laseczką giętką jak berłem wywija.

      Błyszczy na głowie jego kapelusz, błyszczą na rękach rękawiczki z podwójnym szwem, błyszczy u piersi złoty łańcuszek i kołysze się z gracją na ciemnym tle tużurka sporządzonego dostojnymi rękami arcykrawca Chabou.

      Co za świetność! Nuci półgłosem piosenkę z Pięknej Heleny, bystrymi oczami rzuca dokoła. Brzegu kapelusza często ręką dotyka, wszystkim się kłania, wszyscy mu się kłaniają, wszystkich zna, wszyscy go znają. Co za dostojna w społeczeństwie pozycja! Przerywa sobie nucenie, szyję wyciąga i nogę w powietrzu zatrzymuje na kształt wyżła, który stropił zwierzynę, wzrok wysila, uśmiecha się ...".  

      W Pamiętnikach Wampira, czyli Wampir w świecie artystyczno-literackim, Warszawa 1860.  

      "Cóź więc dziwnego, że po paru latach takiego życia i takich znajomości wyszedł na dandego, a wkrótce na lwa awansował. Zresztą miał do tego niezaprzeczone prawo. Ubierał go Chabou, karmił Clievrieux, uczył konnej jazdy Schneeberger, a rozbijał bruk tylko w wagnerkach. Dla takiego człowieka potrzebny jest koniecznie tytuł i stanowisko, aby mu sie otworzyły salony, aby sie mógł ślizgać po ich woskowanych posadzkach, upajał się ich wonią, ich światłem.

      Wiele też spędził bezsennych nocy, zanim doszedł do tego rezultatu, że taki tytuł i takie stanowisko dać mu może tylko, i jedynie tylko posiadłość ziemska.

      Cóź łatwiejszego dla człowieka posiadającego kapitał jak zakupić jakie kilkanaście włók ziemi, z jakim takim dworem i inwentarzem? Bagatela!... Złoto jest to dźwignia, której napróźno szukał Archimedes, aby świat poruszyć; biedak ani sie domyślał, źe dźwignia ta spoczywa w szkatułach bogaczy". 

       

      Bibliografia.

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      piątek, 21 grudnia 2012 20:58
  • niedziela, 16 grudnia 2012
    • Ćwik = capum, capon, chapon, kapaun, каплун.

      Jest to c.d. rozdziału:

      http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/12/Pochodzenie-nazwisk-Cwiklinski-cz-3.html

      Ćwik.

      Po polsku to:

      • Gra w karty rozpowszechniona w Polsce w czasach króla Stanisława Augusta.
      • Określenie zarumienionej cery.
      • Osoba przebiegła, doświadczona, chytra.
      • Specjalnie tuczony kogut.
      • Staropolskie określenie rudego koloru włosów.
      • Stary ptak myśliwski, doskonale oswojony i zaprawiony w łowach potrafiący poradzić sobie nawet z czaplami.
      • Stopień harcerski przeznaczony dla harcerzy w wieku 14-17 lat, harcerski wyga który w pełni opanował umiejętności harcerskie.

      Słowa pokrewne:

      Ćwikła, burak ćwikłowy.

      • Buraki ćwikłowe kiszone lub gotowane, zmieszane z tartym chrzanem i octem podawane jako przyprawa do mięs, poczerwieniał ze złości jak ćwikła. Odmiana buraka o grubym, czerwonym korzeniu jadalnym.  

       

      Ku mojemu zaskoczeniu słowo ćwik, można przetłumaczyć w każdym języku na świecie. 

      Ćwik.

      • lit. bailis, galic, port. capão, ang. irl, norw. szw. capon, hiszp. capón, wł. cappone, łac. capum, franc. chapon, duń. kapuner, fiń. salvukukko, niem. kapaun, czes. kapoun, węg. kappan, słow. kapún, est. kohikukk, tur. kısırlaştırılmış horoz, biał, ros, ukr. каплун, chiń. 閹雞, jap. 去勢された男, kor. 식용 수탉 ...

      Sokolnik.

      • tur. doğancı, ang, duń, est, nor, szw. falconer, galic, port. falcoeiro, łac. falconerus, wł. falconiere, hiszp. halconero, fiń. haukkametsästäjä, łot. mednieks piekūnulit. sakalininkas, słow. sokoliarov, czes. sokolník, węg. solymár, biał. cакольнік, ros, ukr. сокольничий, chiń. 福爾克納, jap. 鷹匠, kor. 매 사냥꾼 ... 

      Sokół.

      • duń, norw, szw. falk, niem. falkewł. falco, ang. łac. falcon, galic. falcón, port. falcão, franc. faucon, hiszp. halcon, fiń. haukka, tur. şahin, łot. piekūns, est. pistrik, lit. sakalas, czes, słow. sokol, węg. sólyom, biał. сокал, ros. сокол, ukr. сокіл, chiń. 鷹, jap. ハヤブサ, kor. ...

      A człowiek doświadczony tłumaczy się zupełnie inaczej ...

      • duń. erfaren mand, niem. erfahrener Mann, norw. erfaren mann, ang. experienced man, franc. homme d'expérience, est. kogenud mees, wł. uomo esperto, biał. дасведчаны чалавек, ukr. досвідчена людина, ros. опытный человек, chiń. 有經驗的人, jap. 経験豊富な男, kor. 경험이 풍부한 사람 ... 

      W innych językach świata określenia: ćwik i ćwikła /burak ćwikłowy/ różnią się od siebie w sposób bardzo wyraźny. 

      Ćwikła, burak ćwikłowy.

      • wł. barbabietola rossa, ang. beetroot, łac. betis, franc. betterave, irl. biatas, łot. biete, lit. burokėliai, węg. cékla, słow. červená repa, czes. červená řepa, tur. pancar, fiń. punajuuri, est. punapeet, galic. raíz de remolacha, hiszp. remolacha, port. raiz de beterraba, niem. rote Bete, duń. rødbede, norw. rødbeter, szw. rödbetor, biał. буракі, ukr. буряк, ros. свекла, chiń. 紅菜頭, jap. ビートの根, kor. 근대의 뿌리 ... 

      Wniosek który można wyciągnąć z powyższych tłumaczeń jest następujący:

      Słowo ćwik w swoim praźródle, jest słowem jednoznacznie związanym z sokolnictwem /polowaniem z ptakami myśliwskimi/, które na świecie jest znane już od zamierzchłych czasów. Najstarsze znane zapisy mówiące o sokolnictwie, są w pismach Konfucjusza. Można w nich przeczytać, że sokolnictwo było znane w Chinach i Japonii od niepamiętnych czasów, a cesarz Wen Wang /ok. 1150 lat p.n.e./ oddawał się temu zajęciu z wielką pasją. Konfucjusz jest również zdania, że sokolnictwo powstało na Bliskim Wschodzie. Do Polski sokolnictwo dotarło ok. X wieku i do końca wieku XVIII, było jednym z najbardziej cenionych sposobów łowów na zwierzęta. 

      

      Bibliografia. 

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      niedziela, 16 grudnia 2012 19:18
    • Pochodzenie nazwisk, Ćwikliński, cz. 3.

      Jest to ciąg dalszy rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/12/Pochodzenie-nazwisk-Cwiklinski-cz-2.html

      Próbując dojść do początku pochodzenia nazwiska Ćwikliński wg. wersji odnlezionych przeze mnie stron internetowych, należałoby przyjąć taką wersję:

      Od - Ćwikła, burak, zwłaszcza jego korzeń, potrawa z buraków ćwikłowych.

      • Ćwikiełka.
      • Ćwikla.
      • Ćwiklak.
      • Ćwiklarz.
      • Ćwiklewicz.
      • Ćwiklicz, 1438r.
      • Ćwiklik.
      • Ćwiklinek.
      • Ćwikła, 1370r.
      • Ćwikłak.
      • Ćwikło, 1460r.
      • Ćwikłowicz.
      • Ćwikłowski, 1565.

      Z powyższego zestawu wynika jednoznacznie że pochodzenie nazwiska odnalezionego mnie rodu Ćwikłów z Podlasia jest jednoznaczne, w przeszłości przodkowie tego rodu zajmowali się hodowlą buraka ćwikłowego. W średniowieczu było to zapewne niezwykle pożyteczne zajęcie społeczno-gospodarcze dla rodu rycerskiego. 

      Herbarz Ignacego Kapicy Milewskiego, 1870.

      • "Dom Cwikłów h. Jasieńczyk, 1565, jedenże dom z Krajewskimi, w ziemi łomżyńskiej, powiecie zambrowskim, parafii zambrowskiej".
      • "1565., in Actis terrestr. Surasensibus. Mathias, Joannes, Martinus et Albertus filii olim Petri Cwikła de Cwikły, Ducatus Masoviae et districtus Zambroviensis incolae, atque Hedvigis soror eorum germana, consors vero Salomonis filii olim Mathiae de Rzącce, scribunt se".
      • "Dom Krajewskich h. Jasieńczyk, 1413, dobra Krajewo w ziemi łomżynskiej leżą". 

      Encyklopedia nazwisk i przydomków szlacheckich, Jan Siwik, po 2000.

      • "Ćwikła vel Krajewski h. Jasieńczyk".
      • "Krajewski vel Biały, vel Ćwikła, vel Płoski, vel Vorain, vel, Worain, vel Woraiński, vel Worana, h. Jasieńczyk, 1413, 1882 potw". 

      O sposobach uprawy buraka ćwikłowego w średniowieczu, niestety nie posiadam żadnych materiałów. W takim razie spróbuję dowiedzieć się czegoś o ćwiku - ptaku myśliwskim.

      • Ćwik, stary ptak myśliwski, doskonale oswojony i zaprawiony w łowach potrafiący poradzić sobie nawet z czaplami.

      Bardzo popularne w średniowieczu polowanie z ptakami myśliwskimi nazywano sokolnictwem, a jednym z najbardziej pożytecznych ptaków do takich polowań był sokół wędrowny.

      • Sokół wędrowny, Falco peregrinus, gatunek średniego ptaka drapieżnego z rodziny sokołowatych, Falconidae.
      • Zamieszkuje cały świat z wyjątkiem Antarktyki. Nie ma go też w północnej części Arktyki, na niektórych północnych wyspach oceanicznych, m.in. Islandii, Spitsbergenie, Wyspach Franciszka Józefa i Ziemi Północnej. W dawnym sokolnictwie – już od czasów średniowiecza był najczęściej układanym ptakiem drapieżnym. Przystosowany wybitnie do łowów na zwierzynę lotną, był używany do polowań na ptactwo błotne, kuropatwy czy cietrzewie. Osiągając w locie znaczną prędkość, jest w stanie strącać ptaki znacznie przerastające go rozmiarem. Nie potrafi natomiast polować na zwierzynę ukrywającą się wśród drzew i krzewów. W locie pikowym sokół wędrowny potrafi rozwinąć prędkość przekraczającą 320 km/h, co czyni go najszybciej poruszającym się organizmem na Ziemi.
      • Na większości światowego areału sokoły gnieżdżą się na skałach, zagłębieniach na półkach skalnych od 45 cm szerokości, klifach morskich. W tundrze na północy Europy i Ameryki, na piaszczystych wydmach często gniazdują na ziemi lub na bagnach. W pasie nizin europejskich – od Holandii po Ural, w tym w Polsce – sokoły gnieździły się na drzewach. Sokoły wybierały gniazda przeważnie w wierzchołkach najwyższych drzew, bardzo często w koloniach czapli. Na terenach zurbanizowanych gniazdo zakładają w szczelinach lub wypustach wysokich budynków - wież kościelnych, dzwonnic, kominów.

      Zakładam /a być może założenie jest słuszne/ że na Podlasiu w średniowieczu, oprócz olbrzymiego areału pól uprawnych były lasy, a być może dawno, bardzo dawno temu była nawet puszcza. Podobno do dnia dzisiejszego co nieco z niej zostało ...

      Wracając do tematu podstawowego, polowaniem z ptakami myśliwskimi mogły zajmować się tylko osoby stanu szlacheckiego, a wcześniej rycerstwo i władcy. Nie mieli prawa zajmować się polowaniem sokolnicy i ich pomocnicy, którzy byli tylko częścią służby, jednak zakładam że wykonywane przez nich zajęcie mogło w przyszłości przełożyć się również na używanie przez nich dodatkowego określenia ich osoby, obok imienia które nosili.   

      O tym jak ważny był zawód sokolnika i jak cenne były ptaki myśliwskie używane do polowań niech zaświadczy specjalne prawo chroniące sokoły, m.in. prawo burgundzkie z ok. V w. n.e. zgodnie z którym za kradzież ptaka, złapanemu winnemu groziła surowa grzywna oraz wycięcie 6 uncji ciała dla sokoła, którego chciał ukraść.  

      Na koniec, ród Ćwikła h. Jasieńczyk, 1656r. mieszkał na Podlasiu w pobliżu dużych skupisk lasów i puszczy, natomiast ród Ćwikowskich h. _ 1600r. zamieszkiwał najprawdopodobniej w Ćwikowie, w pow. dąbrowskim, woj. krakowskie w poblizu Dunajca. Teren jest tu górzysty, tuż obok są wysokie góry - Pieniny i Tatry. 

      

      Bibliografia.

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pochodzenie nazwisk, Ćwikliński, cz. 3. ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      niedziela, 16 grudnia 2012 09:08
  • sobota, 15 grudnia 2012
    • Pochodzenie nazwisk, Ćwikliński, cz. 2.

      Przeglądając swoje ulubione miejsca na mapie Małopolski znalazłem miejscowość o nazwie Ćwików. Leży ona po drugiej stronie Dunajca, prawie na wprost Opatowca, w odległości ok. 5 km. od Sikorzyc k. Wietrzychowic. Jest to gmina Olesno, pow. dąbrowski, miastem powiatowym jest Dąbrowa Tarnowska. 

      Tak jak z Sikorzyc pochodzą Sikorscy a np. w Proszowicach w wieku XV mieszkał miecznik o nazwisku Proszowski /1560r./, z Ćwikowa k. Olesna mogli pochodzić Ćwiklińscy. Kolejny raz przejrzałem się też wszystkim możliwym przypadkom określeń, od których mogło powstać to nazwisko. 

      Ćwik.  

      • Osoba przebiegła, doświadczona, chytra.
      • Określenie zarumienionej cery.
      • Staropolskie określenie rudego koloru włosów.
      • Stopień harcerski przeznaczony dla harcerzy w wieku 14-17 lat, harcerski wyga który w pełni opanował umiejętności harcerskie.
      • Gra w karty rozpowszechniona w Polsce w czasach króla Stanisława Augusta.

      Do tego zestawu należy również dodać:

      • Ćwik, stary ptak myśliwski, doskonale oswojony i zaprawiony w łowach potrafiący poradzić sobie nawet z czaplami.
      • Ćwik, tuczony kogut.

      W Słowniku Języka Polskiego, PWN, Warszawa 1988 znalazłem:

      Ćwik, człowiek doświadczony, przebiegły, chytry, stary przebiegły ćwik. Czerwony jak ćwik, mający zdrową rumianą cerę, zarumieniony. Zdrów jak ćwik, bardzo zdrowy.

      • Ćwikła, ćwikłowy, buraki ćwikłowe kiszone lub gotowane, zmieszane z tartym chrzanem i octem podawane jako przyprawa do mięs, poczerwieniał ze złości jak ćwikła. Odmiana buraka o grubym, czerwonym korzeniu jadalnym. 

      W opracowaniach dotyczących pochodzeniach nazwisk na stronach internetowych związanych z tą tematyką można znaleźć nazwiska pochodzące od słowa ćwik, które można grupować w następujący sposób:

      Od - Ćwik, ptak myśliwski, krogulec, człowiek niedoświadczony.

      • Ćwik, 1397r.
      • Ćwikalak.
      • Ćwikalski.
      • Ćwikała.
      • Ćwikałowski.
      • Ćwikiel.
      • Ćwikiewicz.
      • Ćwikowicz, 1500r.
      • Ćwikowski.
      • Ćwikuła.
      • Ćwikun.

      Od - Ćwik, ćwiekielnik, gwarowe określenie potrawy z ćwikłą. 

      • Ćwikielnik.

      Od - Ćwikła, burak, zwłaszcza jego korzeń, potrawa z buraków ćwikłowych.

      • Ćwikiełka.
      • Ćwikla.
      • Ćwiklak.
      • Ćwiklarz.
      • Ćwiklewicz.
      • Ćwiklicz, 1438r.
      • Ćwiklik.
      • Ćwiklinek.
      • Ćwikła, 1370r.
      • Ćwikłak.
      • Ćwikło, 1460r.
      • Ćwikłowicz.
      • Ćwikłowski, 1565.

      Od - Ćwikła, prawdopodobnie od burak, zwłaszcza jego korzeń, potrawa z buraków ćwikłowych.

      • Ćwikielewicz.
      • Ćwikleński.
      • Ćwiklewski.
      • Ćwiklicer.
      • Ćwiklicki.
      • Ćwik

      Od nazwy miejscowej.

      • Ćwikliński, 1428. Ćwiklin, ciechanowskie, Płońsk.

      Następne zadałem sobie pytania które brzmiały:

      • W jakiej okolicy jest położona znaleziona przeze mnie miejscowość Ćwików i inne miejscowości o podobnej nazwie ?
      • Z jakiego powodu Ćwik z Proszowic w XVI w. mógłby mieć tak duże sumy pieniędzy że w opracowaniu; Proszowice. Zarys dziejów do 1939r. został określony z gronem innych mieszczan w następujący sposób: "W gronie największych posiadaczy, jednego i więcej łanów ziemi, znaleźli się w roku 1551: Afra Kijeńska, Kijeński, Erazm, Ćwik i Mikołaj, a w roku 1564 poza wspomnianym Kijeńskim jeszcze Lichowski, Zagórski i niejaka Szczejnianka ...". 

      Miejscowości swoją nazwą związane ze słowami ćwik, ćwikła, itp.

      1. Ćwikielnia, wieś w gm. Stawiguda, pow. olsztyński.
      2. Ćwiklice, wieś w gm. Pszczyna, pow. pszczyński.
      3. Ćwiklin, wieś w gm. Płońsk, pow. płoński.
      4. Ćwiklinek, wieś w gm. Płońsk, pow. płoński.
      5. Ćwikły-Krajewo, wieś w gm. Kołaki-Kościelne, pow. zambrowski.
      6. Ćwikły-Rupie, wieś w gm. Kołaki-Kościelne, pow. zambrowski.
      7. Ćwików, wieś w gm. Olesno, pow. dąbrowski.

      W Herbarzu Ignacego Kapicy Milewskiego na str. 79 można znaleźć:

      • Ad. 5 i 6, "Dom Cwikłów h. Jasieńczyk, 1565, jedenże dom z Krajewskimi, w ziemi łomżyńskiej, powiecie zambrowskim, parafii zambrowskiej".

      W Encyklopedii nazwisk i przydomków szlacheckich Jana Siwika:

      • Ćwikliński h. Nałęcz, 1600r. Ćwiklin, pow. płocki.
      • Ćwikliński h. Prawdzic, 1550r. Ćwiklin, pow. sąchocki, woj. płockie, ziemia ciechanowska, woj. mazowieckie.
      • Ćwikła vel Krajewski h. Jasieńczyk.
      • Ćwikła vel Kamiński h. Łabędź, 1530r. M. Konin, woj. kaliskie, sandomierskie.
      • Ćwikła h. Rawicz, 1530r. Ćwiklice, pow. pszczyński, Śląsk.
      • Ćwikłowski h. Jezierza, 1500r. Ćwikły, pow. łomżyński, woj. mazowieckie, podolskie.
      • Ćwikłowski vel Ziembrowski h. Ogończyk, 1563r. Ćwikłowice, pow. kamieniecki, woj. podolskie.

      I na koniec niespodzianka, w tym opracowaniu można również znaleźć:

      • Ćwikowski h. _ 1600r. pow. dąbrowski, woj. krakowskie, Galicja.  

      W rodzinie skoligaconej z rodziną Sikorskich w przeszłości w Małopolsce /XVIII i XIX w./ występowały dwie formy tego samego nazwiska:

      • Ćwikleński.
      • Ćwikliński. 

       

      Bibliografia.

      • Encyklopedia nazwisk i przydomków szlacheckich, Jan Siwik, Warszawa.
      • Herbarz, Ignacy Kapica Milewski, Kraków 1870.
      • Proszowice, Zarys dziejów do 1939r. Feliks Kiryk, Kraków 2000.
      • Słownik Języka Polskiego, t I, Warszawa 1988.
      • http://www.stankiewicze.com/index.php?kat=44&sub=533

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      sobota, 15 grudnia 2012 09:00
  • środa, 12 grudnia 2012
    • Zbór w Wielkanocy k. Gołczy 1614-1848, z uwzględnieniem działalności zboru w latach 1615-1790.

      Ewangelicki Zbór w Wielkanocy k. Gołczy w pobliżu Miechowa był dla wyznawców ewangelicyzmu z Krakowa, okolicznych miast i wiosek jedynym miejscem kultu w latach 1615-1790.
      Tak opisywali zbór jemu współcześni:
      • "... zbór miał grube mury, dach był drewniany, kryty gontem. Posiadał murowaną wieżę, na ktorej umieszczono trzy dzwony. Obok kościoła był cmentarz, dalej dom pastora, dom dla służby, oraz szkoła".
         
         
         
       
      Skrócona wersja kalendarium  Zboru Ewangelickiego w Wielkanocy k. Gołczy /1614-1848/:
       
       
       
      • 1517r. Początek Reformacji w Niemczech.
      • 1520-1552r. Początki Reformacji w Polsce.
      • 1552-1557r. Zbór krakowski w ukryciu.  
      • 1591-1816r. Zbór krakowski na wygnaniu, w 1591r. całkowicie został zniszczony kościół ewangelicki w Krakowie na ul. Św. Jana 6 zwany brogiem lub stodołą, ze względu na wysoki dach. W roku 1622 nieodbudowany został przekazany kościołowi rzymsko-katolickiemu.
      • 1591-1613r. Siedzibą krakowskiego zboru są podkrakowskie Aleksandrowice.
      • 1613r. Rozpoczęcie budowy zboru ewangelickiego w Wielkanocy przez szlachcica Stanisława Wielowiejskiego, kalwina.
      • 1614r. Ewangelicy krakowscy przenoszą siedzibę swojej parafii z Krakowa, do Wielkanocy koło Miechowa i Łuczanowic /obecnie dzielnica Nowej Huty/. W tych dwóch zborach odbywały się nabożeństwa, uroczystości i pochówki ewangelików krakowskich.
      • 1615r. Po kolejnych napaściach na zbór ewangelicki w podkrakowskich Aleksadrowicach, zbór ostatecznie przeniesiono do oddalonej o ok. 40 km od Krakowa, Wielkanocy k. Gołczy. Od tego momentu tutejszy zbór staje się głównym zborem krakowskich wyznawców ewangelicyzmu.
      • 1687r. Na podstawie wyroku trybunalskiego zostaje zamknięty zbór w Łuczanowicach, w najbliższej odległości od Krakowa funkcjonuje tylko zbór w Wielkanocy. W Łuczanowicach dla wyznawców ewangelicyzmu pozostaje tylko prywatna kaplica.    
      • 1692r. W Łuczanowicach odbywa się ostatni publiczny pogrzeb ewangelicki Stanisława Żeleńskiego z udziałem trzech duchownych ewangelickich, co strona katolicka uznała za prowokację i próbę złamania postanowień trybunału z roku 1687.
      • 1790r. przeniesienie zboru krakowskiego z powrotem do Krakowa. Od roku 1790, do roku 1816, miejscem nabożeństw ewangelików krakowskich jest kościół w Podgórzu.1845r.
      • 1848r. Rozwiązanie par. ewangelickiej w Wielkanocy.

      O ewangelickich rodach CiszewskichPrzedpelskich i Zajdliczów, i ich ostatnim, już nieistniejącym grobie rodzinnym /pozostał krzyż / na cmentarzu pozborowym w Wielkanocy można przeczytać na: http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/12/Cmentarz-ewangelicki-w-Wielkanocy-cd-2.html

      Mikołaj Rej z Nagłowic 1505-1569.

      I pełniejsza wersja kalendarium zboru Ewangelickiego w Wielkanocy k. Gołczy /1614-1848/:

      • 1517r. Początek Reformacji w Niemczech.
      • 1520-1552r. Początki Reformacji w Polsce.
      • 1552-1557r. Zbór krakowski w ukryciu. 
      • 1591-1816r. Zbór krakowski na wygnaniu, w 1591r. całkowicie został zniszczony kościół ewangelicki w Krakowie na ul. Św. Jana 6 zwany brogiem lub stodołą, ze względu na wysoki dach. W roku 1622 nieodbudowany został przekazany kościołowi rzymsko-katolickiemu.
      • 1591-1613r. Siedzibą krakowskiego zboru są podkrakowskie Aleksandrowice.
      • 1613r. Rozpoczęcie budowy zboru ewangelickiego w Wielkanocy przez szlachcica Stanisława Wielowiejskiego, kalwina.
      • 1614r. Ewangelicy krakowscy przenoszą siedzibę swojej parafii z Krakowa, do Wielkanocy koło Miechowa i Łuczanowic /obecnie dzielnica Nowej Huty/. W tych dwóch zborach odbywały się nabożeństwa, uroczystości i pochówki ewangelików krakowskich.
      • 1615r. Po kolejnych napaściach na zbór ewangelicki w podkrakowskich Aleksadrowicach, zbór ostatecznie przeniesiono do oddalonej o ok. 40 km od Krakowa, Wielkanocy k. Gołczy. Od tego momementu tutejszy zbór staje się głównym zborem krakowskich wyznawców ewangelicyzmu.
      • 1615r. Z tego samego powodu rozwija się zbór w podkrakowskich Łuczanowicach. Łuczanowice są dziś częścią Nowej Huty.
      • 1656r. Podczas potopu szwedzkiego, dwukrotnie napadano i niszczono zbór w Wielkanocy.
      • Po 1656r. Ewangelicki zbór w Wielkanocy zostaje odbudowany, służy krakowskim i okolicznym protestantom do 1790r.
      • 1675r. Pochówek na cmentarzu w Wielkanocy Agnieszki Rej /Rejowej/ z Wielowiejskich, małżonki praprawnuka Mikołaja Reja.

      Mikołaj Rej z Nagłowic, ur. 1505 zm. 1569.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_Rej

      • Przed 1680r. Prawdopodobny pochówek Reja o nieznanym imieniu /praprawnuk Mikołaja Reja/ patrona zboru w Wielkanocy.
      • 1680r. Na cmentarzu przyzborowym w Wielkanocy odbył się pogrzeb Barbary Rej /Rejowej/ z Wielowiejskich, patronki zboru w Wielkanocy, małżonki praprawnuka Mikołaja Reja.
      • 1684r. 10 stycznia 1684r. na cmentarzu przyzborowym w Wielkanocy odbył się pogrzeb Samuela Żeleńskiego h. Ciołek, 1664-1883, który zginął w bitwie pod Wiedniem 12 września 1683r.
      • 1687r. Na podstawie wyroku trybunalskiego zostaje zamknięty zbór w Łuczanowicach, w najbliższej odległości od Krakowa funkcjonuje tylko zbór w Wielkanocy. W Łuczanowicach dla wyznawców ewangelicyzmu pozostaje tylko prywatna kaplica.     
      • 1692r. W Łuczanowicach odbywa się ostatni publiczny pogrzeb ewangelicki Stanisława Żeleńskiego z udziałem trzech duchownych ewangelickich, co strona katolicka uznała za prowokację i próbę złamania postanowień trybunału z roku 1687.
      • 1707r. Ufundowanie przez krakowskich szkotów-ewangelików, chrzcielnicy dla zboru w Wielkanocy z napisem: "Zelus habitanti.. Cracoviae Magnor.. Britannor.. religions reformatae fecit A... D..... 1707 d.. 20 mai".
      • po 1750r. Wg. informacji ze strony: http://krakow.luteranie.pl/o_parafii_dzieje.html przypuszcza się że: "Nawet po roku 1750 Wielkanoc była siedzibą zboru i kościoła a potem luteranie raz w roku uczestniczyli w nabożeństwach wielkanocnych w Sławatyczach. I tak miało pozostać do 1790 roku".
      • 1768r. W zborze luterańskim w Wielkanocy zawarł związek małżeński Maurycy Beniowski z Anną Zuzanną Hönsch ze Spiskiej Soboty.
      • 1790r. przeniesienie zboru krakowskiego z powrotem do Krakowa. Od roku 1790 do roku 1816, miejscem nabożeństw ewangelików krakowskich jest kościół w Podgórzu.
      • 1845r. Ślub w kościele Rzymsko-Katolickim w Gołczy biorą moi prapradziadkowie: Maciej Sas z par. Luterańskiej w Wielkanocy i Helena Dębska z par. Rzymsko-Katolickiej w Gołczy. Moi 3 x dziadkowie: Michał Sas i Józefa Sas z d. Karcz, mieszkali w tym czasie w niedaleko położonej od Wielkanocy wiosce Buk.
      • 1848r. Rozwiązanie par. ewangelickiej w Wielkanocy.

      Po rozwiązaniu Zboru:

      • 1848r. Administracyjne przypisanie pozostałych ewangelików do zborów w Sielcu k. Staszowa /kalwiński/ i Sławatyczach /luterański/.
      • 1884r. Decyzja o sprzedaży nieruchomości kościelnych pozostałych po zborze w Wielkanocy z zastrzeżeniem że:"Wyłącza się spod transakcji marmurowe tablice epitafijne i nagrobki znajdujące się w kościołach i na cmentarzach w tychże miejscowościach".
      • Koniec XIX w. Przeniesienie chrzcielnicy ze zboru w Wielkanocy do kościoła Rzymsko-Katolickiego w Bydlinie.
      • Koniec XIX w. Przeniesienie większości tablic epitafijnych, żeliwnego krzyża i nagrobków z cmentarza w Wielkanocy na cmentarz w Sielcu k. Staszowa.
      • Koniec XIX w. Dwie płyty nagrobne zostają wmurowane w ścianę ewangelickiego kościola św. Marcina w Krakowie.
      • 1945, Rozwiązanie par. Ewangelickiej w Sielcu k. Staszowa.
      • ok. 1960-1970r. W tych latach osamotniony cmentarz w Sielcu k. Staszowa ulega stopniowemu zniszczeniu.
      • 1986r. Rozpoczęcie prac związanych z przeniesieniem ocalałych nagrobków z cmentarza kalwińskiego w Sielcu, do Lapidarium w Żychlinie k. Konina, przeniesienie m.in. dużego żeliwnego krzyża z cmentarza i 7-miu płyt upamiętniających Szkotów z par. luterańskiej w Wielkanocy.
      • Przełom XX i XXI w. Podczas budowy domu mieszkalnego na terenie byłego cmentarza zboru luterańskiego, znalezione na nim kości złożono w ostatnim ocalałym grobie luterańskim.
      • 2009r. Jedyną pamiątką po zborze i cmentarzu luterańskim w Wielkanocy pozostał przydrożny krzyż /ze strony internetowej Mapa Kultury.pl/: http://mapakultury.pl/art,pl,mapa-kultury,593.html "Krzyż jest pozostałością po cmentarzu luterańskim. Zmarłych członków zboru chowano na owym cmentarzu. Z biegiem lat cmentarz ten został zniszczony, a na jego miejscu osiedlili się ludzie. Obecnie mieszkają tu ... Kości wykopane podczas budowy domu zostały złożone w jedynym grobowcu, jedynym, który przetrwał. Widniał na nim napis: „W dowód wierności swej żonie, ofiaruję – jej mąż” był to grobowiec rodu Ciszewskich ... Do dziś pozostał jedynie krzyż".

      1613r. - najważniejsze daty w historii zboru.

       

      Kalendarium Reformacji w Polsce:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Reformacja_w_Polsce

      Kalendarium Kontrreformacji w Polsce:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontrreformacja_w_Polsce

       

      Bibliografia.

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi:

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      środa, 12 grudnia 2012 08:44
  • poniedziałek, 10 grudnia 2012
  • sobota, 08 grudnia 2012
    • Legenda Sikorskich z Proszowic /wg. mojej mamy/.

      Kontynuuję końcowy wątek z rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Sikorski.html

      "Tak jak prawie wszystkie rodziny z mojego drzewa genealogicznego, również i Sikorscy pochodzący z Proszowic, mają legendę o swoim pochodzeniu. Jak na razie nie udało się jej w żaden sposób potwierdzić".

      Taką legendę opowiedziała mi mama. Nie będzie to zapewne dla nikogo zaskoczeniem że mama mówiła mi że Sikorscy z Proszowic są pochodzenia szlacheckiego, ród Sikorskich w przeszłości miał prawo do herbu Kopasina. I jak na razie w żaden sposób nie udało mi się tego potwierdzić. Co wcale nie znaczy że nie próbowałem i to na różne sposoby ...

      Legenda herbowa h. Kopaszyna w paru wersjach.

      "Za czasów Bolesława, Śmiałego Króla Polskiego, wojsko nieprzyjacielskie, między dwiema rzekami rozłożyło się, postrzegłszy to rycerz nazwany Kopasina, w noc głęboką na niespodziewających się, z innymi swymi uderzył i naprzód konie im wszystkie zabrawszy, tak potem siekł i bił do woli, aż wszystkich wyciął; za co też  same dwie rzeki w herbie wziął i miecz .... ".

      Kacper Niesiecki, Herbarz Polski t. V, str. 215, 216.

      "Początek jego sięga dawnych czasów, w wojnach Bolesława Śmiałego postrzegłwszy pewien rycerz Kopasina wojsko nieprzyjacielskie między dwiema rzekami rozłożone podczas nocy ciemnej uderzył nań z towarzyszami swemi, gdzie zebrawszy wprzódy wszystkie konie, zbił niespodziewających się do szczętu. Za ten czyn odwagi, otrzymał też ów rycerz od króla polskiego te dwie rzeki jako znak rodowy, nadto dane mu i owe miejsce nad Dunajcem, nad którem odniósł tak świetne zwycięstwo".

      Hipolit Studnicki, Herbarz 1862.

      "Dwie rzeki białe na dół płynące, w środku krzyż albo miecz otłuczony: na herbie trzy pióra strusie; tak go opisują Bielski f. 81 i inni, gdzie przydają, że ten herb od wieków Szeniawy i Drużyny urósł, a raczej z tych dwóch złożony, a nadany od Bolesława Śmiałego niejednemu rycerzowi Kopasina za heroiczne dzieła wojenne".

      "Herby, które do czasu Piastów należą: ... 30. Kopasina czy Kopaczina /wspólny 2 rodzinom/".

      K. Łodź – Czarniecki, Herbarz Polski podług Niesieckiego, 1875 – 1881.

      "Jan Kopasina, za panowania Bolesława Śmiałego, nocą podkradł sie do rozłożonego pomiędzy dwoma rzekami obozu wroga i wszystkie konie im wykradł, a następnie uderzył ze swoimi na uśpionych nieprzyjaciół. Przerażeni poganie uciekali przez wody rzek, ale wybijani byli bezlitośnie przez rozstawionych na brzegach ludzi Kopaszyny. W nagrodę za to zwycięstwo rycerz Jan otrzymał stosowny herb i położone nad Dunajcem pole bitwy, a gdy umarł wojsko Bolesława Śmiałego wystawiło bohaterowi nagrobek z odpowiednim epitafium znanym podobno jeszcze Szymonowi Starowolskiemu /1588-1656/ ...".

      "... W wypadku herbu Kopaszyna … pojmowano rysunek godła jako symbol dwu rzek, inną tylko wybrano scenerię. Zamiast swojskiego Dunajca akcję umieszczono nad Dunajem i Wienną w czasach mitycznego imperium Sarmatów. Parisius cytowany przez Niesieckiego, podaje jakoby Marek Antoniusz niektóre miejsca w Sarmacji obwarował i załogą obsadził, po czym wyprawił się w inne strony przeciw tyranowi Kasjuszowi. Wykorzystując nieobecność rzymskiego wodza, Sarmaci wygnali okupantów i zdobyli Visdobonę /Wiedeń/. Po rozprawieniu się z Kasjuszem, Marek Antoniusz wrócił i obległ Visdobonę. Legenda Grzymałów prawi, iż wtedy to przodek tego rodu mężnie miasto obronił. Legenda Kopaszynów opowiada natomiast o wypadzie Sarmatów z miasta i pokonaniu Rzymian, między dwoma rzekami. Rzymianie stracili wtedy 5 pułkowników, a wódz Sarmatów otrzymał herb Kopaszyna".

      Marek Derwich, Marek Cetwiński, Herby, legendy, dawne mity, Wrocław 1987. 

      Od razu pojawia się pytanie: dlaczego bitwa o której tu jest mowa, miałaby się odbyć nad Dunajcem ? 

      Próbując odpowiedzieć na to pytanie rozpoczynam zbieranie wszystkich znanych mi informacji /od najstarszych/ o interesującym mnie regionie. W widłach rzek Wisły i Dunajca w rejonie Opatowca znajdowało się w wiekach VIII-X centrum państwa Wiślan. Naważniejszymi miastami państwa Wiślan były Kraków i Wiślica. Nieopodal Wiślicy w pobliżu Opatowca w tych czasach była już przeprawa przez Wisłę. Po drugiej stronie rzeki na terenie miejscowości Demblin /Dymin/ na początku VIII wieku został wybudowany gród strażniczy. Został on zniszczony najprawdopodobniej w latach 1034-1039. Wyniki wykopalisk archeologicznych stwierdzają, że w już najdalej w kilkanaście lat później część grodów Wiślan została odbudowana, po czym zostały one obsadzone przez załogi piastowskie. Przy grodach rycerskich na skrzyżowaniach traktów handlowych, powstawały miasta i ośrodki kultu religijnego. W tym rejonie takimi miastami były: Opatowiec i gród w Demblinie /Dyminie/.

      Mapa grodziska w Demblinie: http://wikimapia.org/25050794/pl/Grodzisko-%C5%9Bredniowieczne-w-Demblinie

      W Atlasie Historycznym Wojen Polskich na mapie, Działania wojenne w czasach panowania Bolesława Śmiałego w latach 1058-1079 /str. 22/ zaznaczone są wyprawy wojenne króla Bolesława Śmiałego:

      • 1060, na Czechy i Węgry.
      • 1068-1069, 1076-1077, na Ruś.
      • 1070, 1071, 1072, 1076, na pogranicze Czeskie.
      • 1077, na Węgry.

      I tylko jeden przypadek wejścia obcych wojsk na tereny polskie.

      • 1076, pomoc Rusinów Bolesławowi Śmiałemu w najeździe na Czechy.

      Jednocześnie w Kronice Wielkopolskiej powstałej w XIII wieku można znaleźć:

      "Wreszcie uśmierzywszy bunt po zwycięstwie nad królem Rusinów, którego w walnej bitwie pokonał i zabił, jednego ze swoich wielmożów ustanowił naczelnikiem, ktory miał przewodzić książętom Rusi. Potem udał się na Węgry, chcąc oprzeć granice królestwa polskiego o rzeki: Dunaj, Cisę i Morawę. Salomon, król Węgier, zabiegł mu drogę ze swym wojskiem na górzystych okolicach Rusi i Węgier, chcąc powstrzymać wkroczenie do swego królestwa". 

      W wieku XI granica pomiędzy Polską a Węgrami, przebiegała w rejonie współczesnej granicy pomiędzy Polską a Słowacją /po lewej stronie leżało królestwo Czech/.  

      Nie mniej istotne są informacje o ówczesnych głównych drogach handlowych, jednocześnie były najlepsze drogi do przemieszczania się dużych grup wojsk.

      • Ruska droga, na terenie Polski od Krakowa przez Wieliczkę, Tarnów, Pilzno, Ropczyce, Rzeszów, Łańcut, Przeworsk, Jarosław, Radymno, Przemyśl, Sadową Wisznię, Gródek do Lwowa. Ruska droga jako trakt handlowy przestał być używana pod koniec XVII wieku.
      • Trakt handlowy przebiegający przez: Podegrodzie, Sącz, Czchów, Wojnicz, Wierzchosławice, Radłów, Jadowniki Mokre, Demblin. W Korczynie łączył się z głównym Traktem ruskim, lewym brzegiem Wisły wiodącym do Sandomierza i przeprawy w Zawichoście, a następnie do Chełma, Włodzimierza i Kijowa. Najstarszy z zanotowanych przewozów /1123 - 1125/ w Opatowcu, położonym na drugim brzegu Wisły, który kończył naddunajecką część traktu prowadzącego z Węgier do centralnej Polski z pominięciem Krakowa.
      • Szlak handlowo-obronny nad Dunajcem, powstały XII i XIII wieku /pierwsze drogi zapewne były przeprowadzone wcześniej/. Zakony benedyktynów, cystersów i klarysek otrzymywały z rąk monarszych duże nadania ziemskie. Benedyktyni tynieccy na słabo do tej pory zaludnionych ziemiach prawego brzegu Dunajca aż po Wisłokę, cystersi na Podhalu, klaryski przez osobę św. Kingi korzystały z całej Sądecczyzny.

      Na koniec przypomnijmy sobie zapis z Herbarza, Hipolita Studnickiego, jednocześnie przyglądając się mapie w okolicach Krakowa, porównajmy wszystkie ww. czynniki.

      "Początek jego sięga dawnych czasów, w wojnach Bolesława Śmiałego postrzegłwszy pewien rycerz Kopasina wojsko nieprzyjacielskie między dwiema rzekami rozłożone podczas nocy ciemnej uderzył nań z towarzyszami swemi, gdzie zebrawszy wprzódy wszystkie konie, zbił niespodziewających się do szczętu. Za ten czyn odwagi, otrzymał też ów rycerz od króla polskiego te dwie rzeki jako znak rodowy, nadto dane mu i owe miejsce nad Dunajcem, nad którem odniósł tak świetne zwycięstwo".

      Wniosek który się nasuwa po przeanalizowaniu wszystkich ww. czynników przy założeniu dopuszczalnego prawdopodobieństwa jest jednoznaczny i zgodny z tekstem z opracowania Marka Derwicha i Marka Cetwińskiego - Herby, legendy, dawne mity: "... Zamiast swojskiego Dunajca ...".

      Jak można domniemywać bitwa się odbyła w widłach dwóch rzek: Wisły i Dunajca.

      Na ten sposób myślenia i tego typu wnioski pozwoliłem sobie po uważnym przeczytaniu pracy Witolda Chrzanowskiego, Świętopełk Wielki, Król Wielkomorawski, ok. 844-894.

       

      Legenda o szlacheckim pochodzeniu Sikorskich z Proszowic jest jedną z nielicznych opowieści mojej mamy której jak na razie nie udało się potwierdzić. Zastanawiałem się jak to było możliwe że praktycznie wszystkie opowieści mamy udało mi się potwierdzić, jeżeli nie przetrwały żadne dowody na piśmie. Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie stały przekaz o historii rodziny z pokolenia na pokolenie.

      Bo przecież ... Moja babcia /ur. 1900/ którą doskonale pamiętam /zmarła gdy miałem już 25 lat/, zapewne słuchała historii rodzinnych na kolanach swojej mamy /prababci Karoliny/ i babć /mama wspominała np. babcię Dębską z Krakowa/. Jeżeli do tej wersji "pamięci rodzinnej" dodać chociażby tylko jedno tego typu powiązanie w bardzo prosty sposób cofamy się z opowieściami z grubsza o około 120 lat. Jeżeli do tego dodać wspomnienia o lepszych czasach dla rodziny, konieczność ukrywania niektórych faktów z jednoczesną koniecznością uwypuklenia innych, nie jestem zaskoczony tym że mama pomimo że dożyła dość poważnego wieku nie miała kłopotów z tego typu "pamięcią rodzinną".  

       

      Bibliografia.

      • Atlas historyczny wojen polskich, Marek Gędek, Warszawa 2009.
      • Herbarz, Hipolit Studnicki, Lwów 1855-1862.
      • Herbarz Polski, Kacper Niesiecki, Lipsk 1839-1845.
      • Herbarz Polski podług Niesieckiego, K. Łodź – Czarniecki, Gniezno 1875 – 1882.
      • Herby, legendy, dawne mity, Marek Derwich, Marek Cetwiński, Wrocław 1987.
      • Kronika Wielkopolska, Kraków 2010.
      • Poczet królów i i książąt polskich, Jan Matejko, komentarze; Mariusz Trąba, Lech Krzyżanowski, Warszawa-Bielsko-Biała 2010.
      • Świętopełk Wielki, Król Wielkomorawski ok. 844-894, Witold Chrzanowski, Kraków 2010.
      • Zamki w dziejach Polski i Słowacji, t. I, II, Między Wisłą a Hornadem, Krzysztof Moskal, Nowy Sącz 2004.
      • Zamki w Polsce, Bohdan Guerdin, Warszawa 1984.
      • http://wikimapia.org/25050794/pl/Grodzisko-%C5%9Bredniowieczne-w-Demblinie
      • http://www.wietrzychowice.pl/?strona=00053

       

      Ciąg dalszy nastąpi ...

       

      Zapraszam również na blogi: 

      http://kopasinakopaszynakopaszyn.blox.pl/html

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com 

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Legenda Sikorskich z Proszowic /wg. mojej mamy/.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      sobota, 08 grudnia 2012 13:38
    • Z Wielkanocy do Miechowa.

      Pradziadkowie po zawarciu związku małżeńskiego w Gołczy w 1845r. pojawiają się w Miechowie.

      • 12.10.1845, Maciej Sas, syn Michała Sasa i Józefy Sas z d. Karcz z par. Ewangelickiej w Wielkanocy i Helena Dębska, córka Michała Dębskiego i Katarzyny Dębskiej z d. Miśkiewicz z par. Rzymsko-Katolickiej w Gołczy zawierają związek małżeński w par. Rzymsko-Katolickiej w Gołczy.

      W Zagrodach pod Miechowem w roku 1855 przychodzi na świat ich pierwsze dziecko*.

      • 02.09.1855, ur. się Jan Sas, świadkowie i rodzice chrzestni; Błażej Żędowski /policyant/, Jan Daniek /zagrodnik/, Wiktorya Banach.

      W Miechowie w 1858r. przychodzi na świat moja prababcia i kolejne dzieci*.

      • 18.10.1858, ur. się Karolina Sas /prababcia/, świadkowie i rodzice chrzestni; Wojciech Pietraszek /sukiennik/, Kacper Suraszek /szewc/, Cypryan Szerzędowski, Maryanna Kuncińska.
      • 06.01.1862, ur. się Julianna Maryanna Sas, świadkowie i rodzice chrzestni; Antoni Bartosiński /propinator/, Jan Budziński /kowal/, Andrzej Barciniak, Julianna Żychowiczowa.

      Dziecko*, dzieci* - znane.

      Z ww. wymienionych metryk chrztu kolejnych dzieci nie wynikają żadne powiązania rodzinne. Tymczasem w Miechowie mieszkali również ich dalsi krewni:

      • Michał Dębski, syn Wojciecha Dębskiego i Małgorzaty Dębskiej z d. Kwapińskiej i Katarzyna Dębska z d. Miśkiewicz, córka Jana Miśkiewicza i Barbary Miśkiewicz z d. Solina.
      • Józef Banachiewicz i Katarzyna Banachiewicz z d. Miśkiewicz.
      • I inni ...

      Na cmentarzu parafialnym w Miechowie nie zachowały się groby rodzinne Sasów i Sikorskich. Pradziadkowie wyjechali jak wielu innych mieszkańców z Miechowa po upadku Powstania Styczniowego 1863r. Moi pradziadkowie ostatecznie zamieszkali w Warszawie na Szmulowiźnie.

      W miejscu gdzie Rosjanie wrzucili do dołu po wybranym wapnie ok. siedemdziesięciu kilku powstańców po ich nieudanym, krwawym ataku 17.02.1863r. na Miechów został w roku 1905 postawiony drewniany krzyż. Podczas bitwy zginęło ok. 200 powstańców, drugie tyle zostało rannych lub dostało się do niewoli. W dn. 17.02.1922r. odsłonięty został pomnik ufundowany ze składek społeczeństwa miechowskiego. Na pomniku autorstwa Tadeusza Błotnickiego widnieje napis:

      "Bohaterom Walki o Niepodległość Ojczyzny poległym w bitwie miechowskiej Dnia 17 lutego 1863r. Roku Pańskiego 1922 lutego siedemnastego wolnej Rzeczypospolitej Pomnik ten wznieśli Rodacy".

      W najstarszej części cmentarza można również odnaleźć na cmentarzu grobowce rodzinne z najstarszymi zachowanymi imionami i nazwiskami nagrobkach:

      • Banachów.
        • Banach Łukasz 1886-1946, Banach Marianna 1891-1946.
        • Banach Andrzej zm. 1859, kosynier, uczestnik Bitwy pod Racławicami 1794r, Banach Stanisław 1850-?, Banach Franciszek 1881-1963, Banach Łukasz, z żoną i synem zgineli na Sybirze w 1917r, Banach Antoni 1891-?, wstąpił do armii gen. Hallera, zaginął podczas I Wojny Światowej.
        • Banach Maria 1886-1950, Banach Jan 1880-1953. 
      • Kwapińskich.
        • Kwapiński Wincenty 1808-1891, Obywatel miasta, Kwapińska Agnieszka 1837?-1906, Kwapiński Wincenty 1858-1923, Kwańpiski Wiktor 1883-1957, ksiądz, legionista.
        • Kwapiński Józefat 1850-1936, Kwapińska Wincentyna z d. Nowakowska 1857-1924, żona Józefata Kwapińskiego, Kwapiński Antoni syn Józefata i Wincentyny z d. Nowakowskiej, Kwapińska Maria 1898-1984 żona Antoniego Kwapińskiego. 

      Jeszcze nie raz w wieku XIX nazwisko Kwapiński pojawi się w dokumentach rodzinnych.

      Dokumenty.

      • ...

       

      Bibliografia.

       

      W trakcie tworzenia ...  

       

       Zapraszam również na blogi:

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      sobota, 08 grudnia 2012 09:34
  • piątek, 07 grudnia 2012
  • niedziela, 02 grudnia 2012
    • Pochodzenie nazwisk, Ćwikliński.

      Z rozdziału: Biechońscy, Ćwikleńscy, Łakomscy, Sikorscy, Wciślińscy. http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/12/Biechonscy-Cwiklenscy-Lakomscy-Sikorscy-Wcislinscy.html

      1551-1572, za króla Zygmunta Augusta. 

      • Ćwik, mieszczanin, posiadacz ziemski, co najmniej łan ziemi, Proszowice.  
      • Od 9 do 12 jatek rzeźniczych. 

      Utworzenie nazwiska Ćwikliński/Ćwikleński od Ćwika wydaje się być zupełnie naturalne. Jeżeli przyjąć to założenie jako prawdopodobne, początki tej linii rodzinnej sięgałyby już połowy XVI wieku. 

      Może się to wydawać mało wiarygodne, jednak o tej linii rodzinnej /o tym nazwisku/ wspominała mi pod koniec swojego życia moja mama Eugenia Łukasiewicz z d. Daniłowicz, zm. w 2004 roku. Podczas jednych z odwiedzin u mamy w jej mieszkaniu, w programie TVP 1 kolejny raz emitowano jeden z filmów z Mieczysławą Ćwiklińską, mama powiedziała: "To nazwisko też było w naszej rodzinie". Tak jak wiele innych opowieści mamy i ta wydawała się niewiarygodna, tym bardziej że mama przypomniała sobie o tym nazwisku związanym z rodziną, podczas emisji filmu z jedną z najbardziej znanych przedwojennych aktorek. Wydawało się to niemożliwe tym bardziej że nazwisko Ćwiklińska, było tylko pseudonimem artystycznym Mieczysławy Aleksandry Trapszo, jednej z najbardziej znanych i szanowanych przedowojennych i powojennych polskich aktorek. Tę historię udało mi się potwierdzić dopiero po dotarciu do książki prof. Feliksa Kiryka.   

      Proszowice, Zarys dziejów do 1939 roku, pod redakcją prof. Feliksa Kiryka.

      "Grunty rolne posiadało również sporo mieszczan, a większość z nich uprawiało w ogrodach na zapleczu swych domów jarzyny, rośliny strączkowe, krzewy i drzewa owocowe a nawet obsiewało je zbożem. Z upraw mieszczańskich właśnie pochodziło dużo produktów spożywczych sprzedawanych na miejscowym rynku handlowym. Było to możliwe ze względu na znaczny, obejmujący ponad 200 ha, obszar użytków rolnych pozostających  dyspozycji miasta. Korzystała z niego tylko część jego mieszkańców. Role miejskie podzieliło między siebie w roku 1551 tylko 19, a w 1564 roku 16 mieszczan ... 

      ... W gronie największych posiadaczy, jednego i więcej łanów ziemi, znaleźli się w roku 1551: Afra Kijeńska, Kijeński, Erazm, Ćwik i Mikołaj, a w roku 1564 poza wspomnianym Kijeńskim jeszcze Lichowski, Zagórski i niejaka Szczejnianka ...".

      Łan,  dawna jednostka podziału pól wspólnoty w średniowiecznej Europie Zachodniej. Jednostka ta służyła pomiarom powierzchni i długości ziemi przeznaczonej pod zasiewy, zgodnie z przywilejem nadanym osadnikowi przez głowę panującą z przeznaczeniem do uprawy. W Polsce i w Czechach od XIII wieku była to jednostka miernicza dla określania rozmiarów podstawy uposażenia chłopa osadzonego na wsi na prawie niemieckim.

      W Małopolsce - 1 łan frankoński, to 48 morg, obecnie to 24,2 ha. 

       

      Potop, t. III, Henryk Sienkiewicz.  

      "Tu zaczął wszystko opowiadać, jak się odbyło, jako marszałka do decyzji tak pomyślnej doprowadził. Czarniecki patrzył na niego z coraz większym zdziwieniem. Polanowski za głowę się chwytał, pan Michał wąsikami ruszał.   

      - Tożem ja waści nie znał dotąd, jak mnie Bóg miły! zawołał wreszcie kasztelan. Uszom własnym nie wierzę!

      - Ulissesem z dawna mnie nazywano! - odrzekł skromnie Zagłoba.

      - Gdzie mój list?

      - Ot jest!

      - Już ci muszę darować, żeś go nie oddał. To ćwik kuty na cztery nogi! Podkanclerzemu uczyć się od niego, jak układy prowadzić! Na Boga gdybym był królem, do Carogrodu bym waści wysłał ...".  

      Potop szwedzki, szwedzki najazd na Polskę 1655r. w czasie II wojny północnej 1655-1660. 

       

      Ćwik.

      Człowiek doświadczony, przebiegły, chytry, stary przebiegły ćwik. Czerwony jak ćwik, mający zdrową rumianą cerę, zarumieniony. Zdrów jak ćwik, bardzo zdrowy. 

      Ćwikła, ćwikłowy.

      Buraki ćwikłowe kiszone lub gotowane, zmieszane z tartym chrzanem i octem podawane jako przyprawa do mięs, poczerwieniał ze złości jak ćwikła. Odmiana buraka o grubym, czerwonym korzeniu jadalnym.  

       Ćwik.

      • Osoba przebiegła, doświadczona, chytra.
      • Określenie zarumienionej cery. 
      • Staropolskie określenie rudego koloru włosów. 
      • Stopień harcerski przeznaczony dla harcerzy w wieku 14-17 lat, harcerski wyga który w pełni opanował umiejętności harcerskie.
      • Gra w karty rozpowszechniona w Polsce w czasach króla Stanisława Augusta.

       

      Bibliografia. 

       

      Ciąg dalszy nastąpi ... 

       

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pochodzenie nazwisk, Ćwikliński. ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 grudnia 2012 10:17
    • Kolejny raz o Korbalach - i nie tak samo jak godzinę temu.

      Do rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Korbaleski-cz-2.html

       

      19.11.2012r.

      Szanowna Pani !

      Proszę mi wybaczyć że pozwalam sobie na zabranie Pani chwili czasu.

      W ramach swoich poszukiwań rodzinno-genealogicznych starałem się odnaleźć pochodzenie jednego z nazwisk moich przodków - Korbale/w/ski.

      Z mojego blogu rodzinno-genealogicznego - Ze Szmulowizny i Bródna.

       

      "Dynia w Polsce ma bogatą tradycję, zwłaszcza na Śląsku, gdzie mówią na nią bania, i w Wielkopolsce, gdzie ją zwą korbolem".

      W dzieciństwie gdy jeździłem na wakacje do wujka, do jego domu w Kobyłce pod Warszawą zawsze gdzieś na samym końcu ogrodu rosła dynia, na którą babcia mówiła bania, bo tak zapewne dynię nazywała jej mama - prababcia Karolina /Sikorska z d. Sas/ której rodzina pochodziła ze Śląska. Inną regionalną nazwą dyni jest korbol. Tym razem ta nazwa dyni jest związana z rodziną dziadka Mieczysława, jego małżonka i moja prababcia Józefa Daniłowicz z d. Piotrowska była córką Leopolda Piotrowskiego i Marcjanny Piotrowskiej z d. Korbaleskiej. Rodzina prababci pochodziła z Wielkopolski.

      Nazwisko Korbaleski jest związane z regionem konińskim i jest to najprawdopodobniej typowy błąd literowy. Nazwisko rodziny prapradziadków jest w niewielkim stopniu zmienione np. podczas kolejnych zapisów parafialnych z Korboleskiego na Korbaleskiego.

      Wielkopolska od II rozbioru Polski /1793r./ była pod zaborem pruskim, gdzie językiem urzędowym był język niemiecki.

      Dynia, korbol, korbas, kurbas - w języku niemieckim Kürbis, łac. Cucurbita.

      Wydaje się prawdopodobnym taki sposób tworzenia nazwiska moich prapradziadków:

      Idąc od niemieckiego kürbis przez kurbas i korbas dojdziemy do regionalizmu z Wielkopolski -  korbol i na końcu tej wędrówki do nazwiska Korbolewski i Korbale/w/ski. Z tym że czas powstania nazwiska Korbolewski nie musi oznaczać czasu utraty Niepodległości przez Polskę pod koniec XVIII wieku. Osiedleńcy niemieccy w Polsce pojawiali się już we wczesnym średniowieczu, a region Wielkopolski przez wieki był pograniczem. Przyjęcie nazwiska związanego ze słownictwem regionu w którym się mieszkało, nie musiało oznaczać również konkretnej narodowości. Przykładem który mówi o tym do dnia dzisiejszego, jest gwara śląska którą mogą się posługiwać wszyscy ludzie /niezależnie od swojej narodowości/ mieszkający na Śląsku. 

      W Wielkopolsce nazwisk związanych z tym pożytecznym owocem-warzywem jest całkiem sporo. Tu cytuję fragment poprzedniego rozdziału z mojego blogu na ten temat:

      http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/07/Korbaleski.html

      Odmianami nazwiska Korbaleski są nazwiska: Karbolewski, Korbalewski, Korbolewski, Korbulewski /wyzn. ewangelickie/ i kolejne odmiany tych nazwisk.

      Według wyszukiwarki nazwisk serwisu heraldyczno-genealogicznego Domu Polonii w Pułtusku /dane z 1998r./ nazwisko:

      • Karbolewski - występowało w Polsce 12 razy, tylko w byłym woj. Kaliskim i Lesznieńskim.
      • Korbaleski - w Polsce już nie występuje.
      • Korbalewski - występowało w Polsce 3 razy, tylko w byłym woj. Kaliskim.
      • Korbolewski - występowało w Polsce 86 razy, najczęściej spotykane w byłym woj. Kaliskim i Konińskim.
      • Korbulewski - w Polsce już nie występuje, w XIX wieku występowalo w Wielkopolsce.

      Zakładam że w pewnym momencie np. tylko jednej rodzinie zdarzył się błąd w pisowni /połączenie litery "o" z następną i wyszło "a"/. Byłaby to w takim razie tzw. "literówka", bład który można dość często spotkać w nazwiskach przodków podczas poszukiwań rodzinno-genealogicznych.

      --------------------------

      20.11.2012r.

      Szanowny Panie,
      Pana wywód jest w zasadzie zupełnie poprawny. Moje do niego uzupełnienia są następujące: dziś nie ma potrzeby łączenia etymologii wyrazu korbal z pochodzeniem niemieckim. Istotnie taki jest jego źródłosłów, ale korbal 'dynia, tykwa' istnieje w języku polskim od XV w., później też 'baniaste naczynie' i to nie tylko w warstwie gwarowej. Co do wariantów fonetycznych a - o, to one mogły zaważyć na poszczególnych zapisach postaci nazwiska. 
      Pozdrawiam
      Kwiryna Handke
       
       
      Stolica, Warszawski Magazyn Ilustrowany.
       
      Nasi autorzy.
       
      Prof. dr hab. Kwiryna Handke, językoznawca, slawistka, od lat związana z Instytutem Slawistyki PAN. Jej dorobek naukowy liczy ponad 350 publikacji, w tym wiele prac oraz książek dotyczących nazewnictwa miejskiego i porównawczego. Jest przewodniczącą Zespołu Nazewnictwa Miejskiego Warszawy, istniejącego od 1990r.
       
      Jest również autorem książek m.in. o Warszawie.
      • Atlas językowy kaszubszczyzny i dialektów sąsiednich, Polskie nazewnictwo miejskie, Kwiryna Handke, Zdzisław Stieber, Wrocław 1964-1975.
      • Dzieje Warszawy nazwami pisane, Kwiryna Handke, Warszawa 2011.
      • Nie dajmy zginąć słowom, Rzecz o odchodzącym słownictwie, Irena Galsterowa, Kwiryna Handke, Hanna Popowska-Taborska, Warszawa 1996. 
      • Polskie nazewnictwo miejskie, Kwiryna Handke, Warszawa 1992.
      • Słownik nazewnictwa Warszawy, Kwiryna Handke, Warszawa 1998.
       

      Bibliografia:

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 grudnia 2012 08:20
    • Do rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Korbaleski-cz-2.html

      Do rozdziału http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/11/Pochodzenie-nazwisk-Korbaleski-cz-2.html

       

      19.11.2012r.

      Szanowny Panie !

      Proszę mi wybaczyć że pozwalam sobie na zabranie Panu chwili czasu.
      W ramach swoich poszukiwań rodzinno-genealogicznych starałem się odnaleźć pochodzenie jednego z nazwisk moich przodków - Korbale/w/ski.
       
      Z mojego blogu rodzinno-genealogicznego - Ze Szmulowizny i Bródna.

       

      "Dynia w Polsce ma bogatą tradycję, zwłaszcza na Śląsku, gdzie mówią na nią bania, i w Wielkopolsce, gdzie ją zwą korbolem".

      W dzieciństwie gdy jeździłem na wakacje do wujka, do jego domu w Kobyłce pod Warszawą zawsze gdzieś na samym końcu ogrodu rosła dynia, na którą babcia mówiła bania, bo tak zapewne dynię nazywała jej mama - prababcia Karolina /Sikorska z d. Sas/ której rodzina pochodziła ze Śląska. Inną regionalną nazwą dyni jest korbol. Tym razem ta nazwa dyni jest związana z rodziną dziadka Mieczysława, jego małżonka i moja prababcia Józefa Daniłowicz z d. Piotrowska była córką Leopolda Piotrowskiego i Marcjanny Piotrowskiej z d. Korbaleskiej. Rodzina prababci pochodziła z Wielkopolski.

      Nazwisko Korbaleski jest związane z regionem konińskim i jest to najprawdopodobniej typowy błąd literowy. Nazwisko rodziny prapradziadków jest w niewielkim stopniu zmienione np. podczas kolejnych zapisów parafialnych z Korboleskiego na Korbaleskiego.

      Wielkopolska od II rozbioru Polski /1793r./ była pod zaborem pruskim, gdzie językiem urzędowym był język niemiecki.

      Dynia, korbol, korbas, kurbas - w języku niemieckim Kürbis, łac. Cucurbita.

      Wydaje się prawdopodobnym taki sposób tworzenia nazwiska moich prapradziadków:

      Idąc od niemieckiego kürbis przez kurbas i korbas dojdziemy do regionalizmu z Wielkopolski -  korbol i na końcu tej wędrówki do nazwiska Korbolewski i Korbale/w/ski. Z tym że czas powstania nazwiska Korbolewski nie musi oznaczać czasu utraty Niepodległości przez Polskę pod koniec XVIII wieku. Osiedleńcy niemieccy w Polsce pojawiali się już we wczesnym średniowieczu, a region Wielkopolski przez wieki był pograniczem. Przyjęcie nazwiska związanego ze słownictwem regionu w którym się mieszkało, nie musiało oznaczać również konkretnej narodowości. Przykładem który mówi o tym do dnia dzisiejszego, jest gwara śląska którą mogą się posługiwać wszyscy ludzie /niezależnie od swojej narodowości/ mieszkający na Śląsku. 

      W Wielkopolsce nazwisk związanych z tym pożytecznym owocem-warzywem jest całkiem sporo. Tu cytuję fragment poprzedniego rozdziału z mojego blogu na ten temat:

      http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2012/07/Korbaleski.html

      Odmianami nazwiska Korbaleski są nazwiska: Karbolewski, Korbalewski, Korbolewski, Korbulewski /wyzn. ewangelickie/ i kolejne odmiany tych nazwisk.

      Według wyszukiwarki nazwisk serwisu heraldyczno-genealogicznego Domu Polonii w Pułtusku /dane z 1998r./ nazwisko:

      • Karbolewski - występowało w Polsce 12 razy, tylko w byłym woj. Kaliskim i Lesznieńskim.
      • Korbaleski - w Polsce już nie występuje.
      • Korbalewski - występowało w Polsce 3 razy, tylko w byłym woj. Kaliskim.
      • Korbolewski - występowało w Polsce 86 razy, najczęściej spotykane w byłym woj. Kaliskim i Konińskim.
      • Korbulewski - w Polsce już nie występuje, w XIX wieku występowalo w Wielkopolsce.

      Zakładam że w pewnym momencie np. tylko jednej rodzinie zdarzył się błąd w pisowni /połączenie litery "o" z następną i wyszło "a"/. Byłaby to w takim razie tzw. "literówka", bład który można dość często spotkać w nazwiskach przodków podczas poszukiwań rodzinno-genealogicznych.

      --------------------------

      19.11.2012r.

      Szanowny Panie!

      Cały wywód jest poprawny. Zamiana "o" na "a" to typowy mechanizm hiperpoprawności: ponieważ typowo gwarową wymową są postacie typu kowol, mioł, doł, czytoł, czopka, w przywołanym przez Pana nazwisku pojawiło się takie "lepsze" a.

      Z wyrazami szacunku pozostaję Jan Miodek.

       

      Prof. Jan Miodek, polski językoznawca, profesor i dyrektor Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk i Rady Języka Polskiego, popularyzator wiedzy o języku polskim. 

      Wybrana bibliografia.

      • ABC polszczyzny, Wrocław 2004.
      • Miodek drąży skałę, Wrocław 1993.
      • Nie taki język straszny, O polszczyźnie do uczniów, Gdańsk 1996.
      • Odpowiednie dać rzeczy słowo, Szkice o współczesnej polszczyźnie, Warszawa 1993.
      • Ojczyzna polszczyzna dla uczniów, Warszawa 1990.
      • Przez lata ze słowem polskim, Wrocław-Warszawa-Kraków 1991.
      • Rzecz o języku, Szkice o współczesnej polszczyźnie, Wrocław 1983.
      • Słownik ojczyzny polszczyzny, Wrocław 2002.
      • Śląska ojczyzna polszczyzna, Katowice 1991. 

       

      Bibliografia.

       

      Zapraszam również na blogi:

      Kontakt z autorem blogów:zeszmulowiznyibrodna@gmail.com

      Uwaga: Kopiowanie zdjęć, tekstów i innych materiałów dostępnych na blogu, tylko za zgodą piszącego blog.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stefelek
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 grudnia 2012 07:04